środa, 19 sierpnia 2015

WIZYTA W LEŚNICZÓWCE

WIZYTA W LEŚNICZÓWCE

Uzgodniliśmy termin wizyty w domu rodziny  zaprzyjaźnionego  leśniczego.  Razem z Ewą przygotowałyśmy danie obiadowe składające się z  zupy koperkowej z pszennymi lanymi kluseczkami i pstrągiem pieczonym na grillu lub w piekarniku. Zupa była ugotowana wczesnym rankiem w dniu wyprawy. Natomiast pstrąg był odpowiednio przygotowany do pieczenia z przyprawami i owinięty folią aluminiową, tak aby upiec go było można po dotarciu na miejsce. Doszłyśmy do wniosku, że tak będzie najlepiej. Biorąc pod uwagę fakt, że to leśniczy, wyszłyśmy z założenia, że mięsa i kiełbasy mają pod dostatkiem, aż do znudzenia. Dlatego zdecydowałyśmy się na ryby. Pomyślałyśmy również o deserze. Musiało to być coś smacznego, świeżego, ale bez dodatkowego przygotowania. Od razu wiedziałyśmy, że wybór może być tylko jeden - oczywiście  najlepsze kruche ciasteczka z firmy Dr Gerard.  Kupiłyśmy wafle i markizy o dwóch różnych smakach. Panowie kupili piwko i napoje. Kupiłyśmy jeszcze ziemniaki z myślą  o u pieczeniu  ich w ognisku  i  przygotowałyśmy sporą porcję  pysznej, zdrowej   surówki. Zosia nie mogła się doczekać wyjazdu. Zniecierpliwiona  marudziła ciągle pytając  kiedy w końcu pojedziemy. Psy  doskonale wyczuwały  jej  nastrój i biegały wokół dziewczynki, okazując  radosne  podniecenie do zapowiadającej się szalonej  zabawy. Nareszcie mogliśmy ruszać  w drogę.  Ze względu na psy, jechaliśmy dwoma samochodami. Gospodarze czekali na nas przed domem. Zostaliśmy ciepło, serdecznie przyjęci. Pani Aniela dała nam niezłą reprymendę za przywiezione jedzenie. Ona również naszykowała  dosłownie górę jedzenia. Ciekawe kto to teraz wszystko zje hihihi. Nasz pobyt w leśniczówce  zaplanowany został na dwa dni, więc w pierwszego  dnia  panowie mogli popiwkować siedząc przy ognisku. Następnego dnia zaplanowane było  zbieranie  grzybów, a wieczorkiem powrót do domu.         

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz