Pryncypałki
w podróży.
Witam
wszystkich w dalszej podróży po zakopanym i okolicach. Aby dostać
się do Doliny Kościeliskiej wystarczy wsiąść w busa bezpośrednio
jadącego na to miejsce. Tam oczywiście trzeba uiścić opłat
wstępu do parku. Tam kierunek schronisko Ornak i Smreczyński staw.
Mijamy bacówki w których wyrabiane są sery owcze i kozie. Zapach
wędzonego sera czuliśmy z daleko. Dwie osoby nad paleniskiem z
drzewa olchowego lub świerkowego ugniatają i formują oscypki,
potem je tam wędzą. Bezpośrednio można zakupić taki przepyszny
świeży oscypek. Pychota. Teraz skręcamy do schroniska Ornak
zielonym szlakiem. Mijamy góry i mnóstwo powalonych na nich drzew.
Przerażający widok wyrąbanego, połamanego jak zapałki lasu. Owa
lata temu p0rzeszedł tędy huragan. Teraz już między nimi rośnie
soczysta zieleń. Mijamy szlak na jaskinię mroźną w lewo kolejnym
razem tam zajrzymy a wprawo szlak na polanę stoły gdzie rozciąga
się z niej piękny widok. Teraz szlak do jaskini mylnej jest to
bardzo trudny szlak i niewielu zdobywa się tam wspiąć trzeba
wchodzić po łańcuchach. Tam na murku obserwując wchodzących
śmiałków zrobiliśmy przerwę. Popijając sok pomarańczowy
zajadaliśmy przepyszne wafelki Pryncypałki oraz markizy Negro DR
GERARDA. W całej dalszej drodze towarzyszył nam szum strumienia.
Dochodzimy do schroniska Ornak 1098 m n.p.m mnóstwo ludzi siedzi i
wypoczywa chłodząc się przy kranie z wodą. Na staw Smreczyński
droga krótka z rozdroża dróg pół godziny ale kamienista w górę.
Za nami wędrują grupki dzieciaków śpiewających i umilających
nam drogę. Kiedy doszliśmy do stawu widok wynagrodził nam
wszystko. Porobiliśmy zdjęcia i odpoczywaliśmy. Potem tylko w dół
do doliny i do schroniska tam leżenie na trawie i relaks.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz