Bardzo mnie rozbolał brzuch nie wiedziałam co mam robić. Leżałam
i zwijałam się z bólu. Mąż chciał zadzwonić po pogotowie, ale ubłagałam go by
tego nie robił. Wzięłam mocne przeciwbólowe i z ledwością trochę mi przeszło.
Na drugi dzień poszłam do lekarza rodzinnego. W kolejce czekałam prawie trzy
godziny. Czyżby ludzie zachorowali po urlopach. Siedząc tak bezczynnie
podjadałam moje ulubione ciasteczka produkcji Dr. Gerarda. Jest dużo rodzajów
tych ciastek, ale ja często kupuje o nazwie wilczy apetyt. Są to biszkopty
wypełnione nadzieniem śmietankowo wiśniowym polane smaczną czekoladą. Często
też kupuje markizy z kremem orzechowym tego samego producenta. Pani doktor zbadała
mnie i dała mi skierowanie do chirurga, bo trzeba dokładniej sprawdzić brzuch. Przy okazji mam skierowanie na badania
morfologii oraz moczu. Dawno nie byłam u ginekologa i w końcu poszłam prywatnie
do lekarza, którego poleciła mi moja przyjaciółka. Wcześniej zadzwoniłam i
umówiłam się na godzinę 17.00 Gdy przyszłam, to siedziały trzy kobiety. Nie
lubię chodzić po lekarzach, a w szczególności do ginekologów i stomatologów. Po
godzinie weszłam do gabinetu. Przyjął mnie lekarz w średnim wieku.
Przeprowadził ze mną wywiad, by dokładnie poznać moje problemy. Po gruntownym
przebadaniu różnymi przyrządami zauważył bardzo duży torbiel, którego należy
się pozbyć jak najszybciej. To mógł być powód silnego bólu brzucha. Na
skierowaniu napisał pilny zabieg. Za parę dni mam się zgłosić do szpitala. Zaraz
po wizycie pojechałam do koleżanki, bo ona w domu rzadko używa telefonu
komórkowego i nie mogę z nią skontaktować się. Zrobiła mi herbatę miętową i
poczęstowała mnie smacznymi pierniczkami Dr. Gerarda. Rozmowa z nią podniosła
mnie na duchu i w lepszym nastroju wróciłam do domu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz