poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Planowanie urlopu.

Witam drogich internautów, kilka dni nie pisałem, ponieważ wypoczywałem nad morzem. Nie byle jakim, nad naszym Bałtykiem. Pogoda nam dopisała, humor i zdrowie również, ale o tym później. Dzisiaj chciałbym się z wami podzielić moimi wspomnieniami z chwili wyboru miejsca wypoczynku. Nasza dobra koleżanka pracuje w biurze podróży. Umówiliśmy się z nią na wieczorną kawkę ze słodyczami firmy „dr Gerard”. Była niedziela, kawa się skończyła, wyszedłem na zakupy. Oprócz rozpuszczalki kupiłem najsmaczniejsze markizy, mojej ulubionej firmy. Nadeszła godzina spotkania. Kawa na stole ciastka też. Temat się zaczął nasz gość kocha Turcję, więc zawsze nas namawia na to miejsce. Ja osobiście nie jestem zwolennikiem państw muzułmańskich. Postanowiliśmy zostać w Polsce. Za młodu trochę podróżowałem. Trochę widziałem, więc zaczęliśmy wyliczankę, morze, góry, mazury a może dzikie Bieszczady. I przy wyliczaniu plusów i minusów zjedliśmy markizy oraz biszkopty firmy „dr Gerard”. Nie wiedziałem, że wybór miejsca wypoczynku obudzi we mnie takie wspomnienia. Te wesołe i niestety te smutne. Jak pomyśleliśmy o wybrzeżu i zaczęliśmy wymieniać: Trójmiasto, Władek, Łeba, Jastarnia, Kołobrzeg, Dźwirzyno, to stwierdziliśmy, że może gdzieś indziej. No to mazury. A tam bez auta trochę nudno dla dzieci przedszkolnych, albo małe miejscowości z dziką przyrodą albo przepełnione Mikołajki czy Giżycko. Tam na pewno kupilibyśmy ulubione markizy czy biszkopty. No to obraliśmy inny kierunek, południe. Tatry z miejsca odpadły, dzieci za małe a ja, jako dziecko, spędziłem tam wiele tygodni będąc w szpitalu (tu zakręciła się w oku, łza smutku). Bieszczady, super, ale jak żona usłyszała: dziki, niedźwiedzie, wilki, itd. To wybiła mi ten pomysł z głowy. Karkonosze, byliśmy tam przed ślubem i było cudownie, góry, wodospady, zakupy whisky w Republice Czeskiej. I tak minęło ponad cztery godziny i kilka opakowań ciastek. Nie byliśmy w stanie się zdecydować. Dla zachowania resztek zdrowego rozsądku, doszliśmy do wniosku, że skoro jedziemy z dziećmi, i nie chcemy spotkać dzikich zwierząt na szlakach górskich i być w cywilizowanym miejscu, postanowiliśmy wypoczywać na Półwyspie Helskim. W znanym i lubianym przez nas miejscu.

Pozdrawiam LK. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz