Witam drogich
internautów, kilka dni nie pisałem, ponieważ wypoczywałem nad morzem. Nie byle
jakim, nad naszym Bałtykiem. Pogoda nam dopisała, humor i zdrowie również, ale
o tym później. Dzisiaj chciałbym się z wami podzielić moimi wspomnieniami z
chwili wyboru miejsca wypoczynku. Nasza dobra koleżanka pracuje w biurze
podróży. Umówiliśmy się z nią na wieczorną kawkę ze słodyczami firmy „dr
Gerard”. Była niedziela, kawa się skończyła, wyszedłem na zakupy. Oprócz
rozpuszczalki kupiłem najsmaczniejsze markizy, mojej ulubionej firmy. Nadeszła
godzina spotkania. Kawa na stole ciastka też. Temat się zaczął nasz gość kocha
Turcję, więc zawsze nas namawia na to miejsce. Ja osobiście nie jestem
zwolennikiem państw muzułmańskich. Postanowiliśmy zostać w Polsce. Za młodu
trochę podróżowałem. Trochę widziałem, więc zaczęliśmy wyliczankę, morze, góry,
mazury a może dzikie Bieszczady. I przy wyliczaniu plusów i minusów zjedliśmy
markizy oraz biszkopty firmy „dr Gerard”. Nie wiedziałem, że wybór miejsca
wypoczynku obudzi we mnie takie wspomnienia. Te wesołe i niestety te smutne.
Jak pomyśleliśmy o wybrzeżu i zaczęliśmy wymieniać: Trójmiasto, Władek, Łeba,
Jastarnia, Kołobrzeg, Dźwirzyno, to stwierdziliśmy, że może gdzieś indziej. No
to mazury. A tam bez auta trochę nudno dla dzieci przedszkolnych, albo małe
miejscowości z dziką przyrodą albo przepełnione Mikołajki czy Giżycko. Tam na
pewno kupilibyśmy ulubione markizy czy biszkopty. No to obraliśmy inny
kierunek, południe. Tatry z miejsca odpadły, dzieci za małe a ja, jako dziecko,
spędziłem tam wiele tygodni będąc w szpitalu (tu zakręciła się w oku, łza
smutku). Bieszczady, super, ale jak żona usłyszała: dziki, niedźwiedzie, wilki,
itd. To wybiła mi ten pomysł z głowy. Karkonosze, byliśmy tam przed ślubem i
było cudownie, góry, wodospady, zakupy whisky w Republice Czeskiej. I tak
minęło ponad cztery godziny i kilka opakowań ciastek. Nie byliśmy w stanie się
zdecydować. Dla zachowania resztek zdrowego rozsądku, doszliśmy do wniosku, że
skoro jedziemy z dziećmi, i nie chcemy spotkać dzikich zwierząt na szlakach
górskich i być w cywilizowanym miejscu, postanowiliśmy wypoczywać na Półwyspie
Helskim. W znanym i lubianym przez nas miejscu.
Pozdrawiam LK.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz