Podróże
kształcą.
Postanowiłam
zatytułować ten post tak ponieważ ostatnia podróż wiele mnie
nauczyła i po latach ponownej podróży pociągiem była fascynującą
zabawą nawet przygodą. Zaczęło się stresująco jak wam już o
tym pisałam. Każdy rodzaj podróżowania ma swoje plusy i minusy.
Jadąc na urlop autem możemy do niego zapakować praktycznie
wszystko o czym sobie zamarzymy i pomyślimy, że akurat nam może
się ta rzecz tam przydać. Jadąc już innym środkiem transportu
trzeba się ograniczyć do minimum czyli do dwóch plecaków ze
stelażem. A co jeszcze jest ciekawe i ważne w tych rozważaniach to
to, że autem możemy jechać kiedy nam się spodoba i kiedy wreszcie
cała rodzinka się uszykuje. A pociąg raczej za nami nie poczeka
trzeba być zwartym i gotowym (chyba, że spóźniony) Wyjazd
pociągiem pomaga poznać ludzi , można poobserwować ich zachowania
czy poznać nowe osoby i prowadzić z nimi ożywione konstruktywne
rozmowy. My poznaliśmy wesołe, bardzo ciekawe małżeństwo, które
uwielbia zwiedzać i podróżować po różnych krajach. Wywiązała
się wspólna ciekawa rozmowa. Nawet czas nam bardzo szybko płynął.
Podróż umilały nam produkty DR GERARDA, które zabrałam do
plecaka na drogę dla dzieci choćby draże Maltikeks Dark
nasze ulubione i kruche ciastka deserowe z cukrem bo
tylko takie mogły przetrwać tak długą i gorącą podróż. Widać
z ich opowieści było zamiłowanie do ciągłego poznawania nowych
fascynujących miejsc, zwiedzania muzeów, obiektów kultury czy
ludzi a nawet ich zwyczajów i różnorodności w odżywianiu. Także
możemy spotkać na swojej trasie ciekawe osoby na pewno inne niż na
co dzień i bardziej otwarte na rozmowę. Bardzo się
zaprzyjaźniliśmy w czasie tej drogi nawet wymieniliśmy się
numerami telefonów. Mieliśmy okazję razem wędrować po szlakach
górskich i nadal się odwiedzamy. Polecam takie podróżowanie od
czasu do czasu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz