- Letnie orzeźwienie.
Nadeszło długo wyczekiwane lato, choć można powiedzieć ze z
miesięcznym opóźnieniem ale jest. I to od razu upał dochodzący
do czterdziestu stopni. Co tu robić? Jak się schłodzić? Wszędzie
ostrzeżenia aby nie wychodzić z domu w godzinach szczytu. Gorzej z
dziećmi nie da ich się utrzymać na uwięzi w domu. Można na
chwilę je przekupić słodyczami DR GERARDA drażami Maltikeks dark
lub aromatycznymi piernikami w kształcie serca. A kiedy już
wszystko zjedzą to chcą na powietrze a najlepiej żeby być z nimi
gdzieś gdzie można si schłodzić. Wiele dzieci korzysta z
natrysków poustawianych w mieście nawet w fontannach miejskich. Ja
postanowiłam po dużych namowach pójść z nimi na miejskie
kąpielisko. Od razu zaczęłam się rozglądać co takiego przez te
lata si na nim zmieniło. Miejski basen to nie aqua park. Nie jest
już taką atrakcją jak kiedyś dwadzieścia lat temu. W dalszym
ciągu cieszy i bawi ale dzieci i ludzi po czterdziestym roku życia,
którzy pamiętają i wspominają lata swojej młodości i miłych
spędzanych tam chwil. Brak na nim jednak młodych osób nawet
nastolatków było niewielu. Zastanawiałam się jaka jest tego
przyczyna. Stwierdziłam, że może stało się to nudne. Spędzać
wakacje na miejskim basenie. Lepiej ten czas poświecić na portale
społecznościowe lub przy grach komputerowych? To takie przykre ale
rzeczywiste. Okazało się również, że z basenu zniknął
rozchodzący się wokół zapach waty cukrowej i kolejek ustawionych
przez dzieci po lody z automatu. Również otoczenie jego uległo
zmianie cho znajduje się on w pięknym parku. Plac i budynek
przedzielono starym ogrodowym płotem. Mimo to poczułam się jak za
dawnych lat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz