piątek, 7 sierpnia 2015

Letnie orzewienie.

  • Letnie orzeźwienie.

Nadeszło długo wyczekiwane lato, choć można powiedzieć ze z miesięcznym opóźnieniem ale jest. I to od razu upał dochodzący do czterdziestu stopni. Co tu robić? Jak się schłodzić? Wszędzie ostrzeżenia aby nie wychodzić z domu w godzinach szczytu. Gorzej z dziećmi nie da ich się utrzymać na uwięzi w domu. Można na chwilę je przekupić słodyczami DR GERARDA drażami Maltikeks dark lub aromatycznymi piernikami w kształcie serca. A kiedy już wszystko zjedzą to chcą na powietrze a najlepiej żeby być z nimi gdzieś gdzie można si schłodzić. Wiele dzieci korzysta z natrysków poustawianych w mieście nawet w fontannach miejskich. Ja postanowiłam po dużych namowach pójść z nimi na miejskie kąpielisko. Od razu zaczęłam się rozglądać co takiego przez te lata si na nim zmieniło. Miejski basen to nie aqua park. Nie jest już taką atrakcją jak kiedyś dwadzieścia lat temu. W dalszym ciągu cieszy i bawi ale dzieci i ludzi po czterdziestym roku życia, którzy pamiętają i wspominają lata swojej młodości i miłych spędzanych tam chwil. Brak na nim jednak młodych osób nawet nastolatków było niewielu. Zastanawiałam się jaka jest tego przyczyna. Stwierdziłam, że może stało się to nudne. Spędzać wakacje na miejskim basenie. Lepiej ten czas poświecić na portale społecznościowe lub przy grach komputerowych? To takie przykre ale rzeczywiste. Okazało się również, że z basenu zniknął rozchodzący się wokół zapach waty cukrowej i kolejek ustawionych przez dzieci po lody z automatu. Również otoczenie jego uległo zmianie cho znajduje się on w pięknym parku. Plac i budynek przedzielono starym ogrodowym płotem. Mimo to poczułam się jak za dawnych lat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz