ŚWIĘTO MILUSIŃSKICH
We wszystkich mediach pojawiły się informacje o imprezach kulturalnych, promocjach w sklepach i pomysłach, w jaki sposób uatrakcyjnić nadchodzący Dzień Dziecka. Zosia w swojej przedszkolnej zerówce miała wziąć udział w kolorowym pochodzie uliczkami osiedla domków jednorodzinnych. Oczywiście już od miesiąca nie mówiła o niczym innym. To dla niej takie ważne wydarzenie. Widać było po jej zachowaniu, że wprost nie mogła się doczekać tego wyjątkowego dnia. Wreszcie nadszedł! Dzieciaki po słodkim poczęstunku, w którego weszły biszkopty, draże i kubek pysznego kakao, mają ruszyć grupami niosącymi niewielkie transparenty z nazwą przedszkola i totemem grupy. Dzieci są poprzebierane i na tą okazję wcieliły się w bohaterów bajek. Zosia jest przebrana za pszczółkę Maję, towarzyszy jej w parze kolega Gucio. Wesoły, rozśpiewany pochód wywołuje uśmiech na twarzy i dużą sympatię przechodniów. A to jeszcze nie koniec przyjemności. Po powrocie do przedszkola czeka na nich niespodzianka. Wszystkie dzieci zostaną zaproszone do tańca przez smerfy rozdające milusińskim losy z nagrodami. Każdy los jest pełen i zawiera drobne upominki typu kolorowanka, pudełko kredek lub plasteliny, są też karty do gry Piotruś, skakanka i hula hop. Panie wychowawczynie przygotowały też kilka zabaw oraz konkursów o charakterze sportowym. Dzieciaki chętnie rywalizowały z sobą w grę w kręgle, rzut lotek do tarczy itp. Nagrodą dla zwycięzców były słodycze. Zabawa trwała do godziny szesnastej. Zosia zmęczona, spocona w brudnej sukience z plamami od czekolady wracała do domu. Dziewczynka z zapałem opowiadała o wydarzeniach mijającego dnia. Szczęśliwa buzia Zosi, była najlepszą rekomendacją co do pomysłu i realizacji dzisiejszego pochodu. Radość widoczna w oczach dziecka zawsze jest najlepszą nagrodą dla nas, dorosłych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz