czwartek, 4 czerwca 2015

Długi weekend.

Długi weekend.

Dzień dobry wszystkim spragnionym słońca. Weekend majowy niestety mieliśmy wietrzny, zimny mokry. Nie chciało nam się wychodzi nawet do sklepu lub na spacer. A czerwiec i przedłużone wolne. Często pierwszy urlop. Mamy słoneczne bez nawet małej chmurki. Fantastyczny czas na spędzanie go w gronie rodziny i przyjaciół. Zaczęły się grille na działkach w parkach czy w lasach. Oczywiście w miejscach przeznaczonych do tego. Z chęcią wyjeżdżamy nad wodę. I wtedy nie możemy zapominać o naszych kwiatach na oknie, zwierzętach czy małych dzieciach. Niedawno było bardzo głośno pozostawianiu ich w samochodach do czego taka bezmyślność może doprowadzić. Z własnego doświadczenia wiem, że pozostawione na oknie kwiaty w taki upał więdną. Kupiłam sadzonki bzu i stały na parapecie wczoraj kiedy wróciłam z działki były całe wyschnięte. Teraz moczą się w wodzie, należy opuszczać jednak rolety. A nasze zwierzaki niech mają stały dostęp do świeżej wody. My wczoraj od rana do wieczora na świeżym powietrzu. Żar z nieba i oczywiście opalanie. Nasmarowałam dzieciaki kremami z filtrami założyłam im czapki a sama potem zmagałam się z potwornym bólem głowy. Wszyscy się popaliliśmy. Najlepszy był grill z kiełbaskami i boczkiem rolowanym jak szaszłyki. Letnie sałatki a potem kawa ze słodkościami Dr Gerarda. Były krakersy z masłem z awokado i markizy Gold oraz dla dzieci biszkopty z bitą śmietaną i truskawkami. Przepysznie! Dr Gerard ma pyszne i smaczne różnorodne ciastka. Dzieciaki porozkładały namiot w którym urządziły sobie małą kryjówkę. Graliśmy razem w plastikowe kręgle i w karty. Było wesoło do wieczora. Na koniec każdy miał dla siebie mini basen w postaci małych misek napełnionych woda. Dzieciakom to nie przeszkadzało i pluskały się radośnie. Życzę wszystkim udanych i słonecznych kolejnych dni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz