Długi weekend.
Dzień
dobry wszystkim spragnionym słońca. Weekend majowy niestety
mieliśmy wietrzny, zimny mokry. Nie chciało nam się wychodzi
nawet do sklepu lub na spacer. A czerwiec i przedłużone wolne.
Często pierwszy urlop. Mamy słoneczne bez nawet małej chmurki.
Fantastyczny czas na spędzanie go w gronie rodziny i przyjaciół.
Zaczęły się grille na działkach w parkach czy w lasach.
Oczywiście w miejscach przeznaczonych do tego. Z chęcią wyjeżdżamy
nad wodę. I wtedy nie możemy zapominać o naszych kwiatach na
oknie, zwierzętach czy małych dzieciach. Niedawno było bardzo
głośno pozostawianiu ich w samochodach do czego taka bezmyślność
może doprowadzić. Z własnego doświadczenia wiem, że pozostawione
na oknie kwiaty w taki upał więdną. Kupiłam sadzonki bzu i stały
na parapecie wczoraj kiedy wróciłam z działki były całe
wyschnięte. Teraz moczą się w wodzie, należy opuszczać jednak
rolety. A nasze zwierzaki niech mają stały dostęp do świeżej
wody. My wczoraj od rana do wieczora na świeżym powietrzu. Żar z
nieba i oczywiście opalanie. Nasmarowałam dzieciaki kremami z
filtrami założyłam im czapki a sama potem zmagałam się z
potwornym bólem głowy. Wszyscy się popaliliśmy. Najlepszy był
grill z kiełbaskami i boczkiem rolowanym jak szaszłyki. Letnie
sałatki a potem kawa ze słodkościami Dr Gerarda. Były krakersy z
masłem z awokado i markizy Gold oraz dla dzieci biszkopty z bitą
śmietaną i truskawkami. Przepysznie! Dr Gerard ma pyszne i smaczne
różnorodne ciastka. Dzieciaki porozkładały namiot w którym
urządziły sobie małą kryjówkę. Graliśmy razem w plastikowe
kręgle i w karty. Było wesoło do wieczora. Na koniec każdy miał
dla siebie mini basen w postaci małych misek napełnionych woda.
Dzieciakom to nie przeszkadzało i pluskały się radośnie. Życzę
wszystkim udanych i słonecznych kolejnych dni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz