Święto
naszego miasta.
W
piątek rozpoczęły się dni naszego pięknego miasta. Jak co roku
rozpoczyna się ono jarmarkami. Tym razem stanęły one w naszym
parku. Moi chłopacy pojechali na rekonesans zaraz w piątek
zabierając ze sobą rogale pudrowe DR GERARDA. Opowiadali mi co tam
za różności można znaleźć. W niedziel rano postanowiliśmy
wszyscy wyruszyć rowerami na zakupy na jarmark. To był już ostatni
dzień. Zjechało się 80 wystawców. Nawet z Litwy. Każdy namiot
jest ponumerowany. Zaprezentowano wyroby rękodzielnicze. Jak
zauważyłam przy tych stoiskach najwięcej kobiet się zebrało.
Zakupywały torebki, sukienki robione na szydełku, kolczyki i całą
gamę serwetek, szali, bucików dla dzieci. Fantastyczne wyroby nie
wiedziałam co ładniejsze. Kosztują za pewne mnóstwo pracy ale
pamiątka lub prezent niepowtarzalny. Panie na miejscy przygotowywały
kartki pamiątkowe ręcznie zdobione. Spotkamy stoiska z zabawkami
czy odzieżą. Największym zainteresowaniem na mojej rodzinie
zrobiły domowe wyroby mięsne. Zakupiliśmy szynki, boczki i naszą
regionalną kiełbasę wiejską. Jeden z rzeźników przywiózł na
kołach swoją wędzarnię i jeszcze ciepłą kiełbaskę
próbowaliśmy na miejscu. Pychotka. Jak ktoś zgłodniał mógł
zakupić pajdę domowego chleba ze smalcem i ogórkiem. My jeszcze
pokusiliśmy się na nalewki z aronii i miodu. Super sprawa na
chłodne wieczory. W sobotę na lotnisku zaczęło się wielkie
grillowanie. Zakupiono 5 ton kiełbas. Istne szaleństwo. Każda
osoba może przez te dwa dni przyjechać na lotnisko bezpłatną
komunikacja miejską. Wieczorem wystąpią gwiazdy choćby grupa Vej
znana z programu jaka to melodia. Później był Krzysztof Krawczyk,
gdzie dopiero rozpoczęło się szaleństwo. Znane i lubiane piosenki
takie jak Parostatek czy Byle było tak. Wszyscy razem śpiewali. Na
koniec śpiewał znany zespół Bayer full. My już tego zespołu
słuchaliśmy na działce, zajadając pyszne ciastka kruche Alusie DR
GERARDA. Dziś kolejne atrakcje dla mieszkańców. Każdy znajdzie
coś dla siebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz