środa, 24 czerwca 2015

Wymiana pionów.

Wymiana pionów.

Witam Was wszystkich ponownie na blogu DR GERARDA. Kto z Was miał wymianę rur to mnie zrozumie czytając tego bloga. W piątek rano niczego się nie spodziewając. Zrobiłam śniadanie dzieciom i wysłałam je do szkoły. Ja zajęłam się codziennymi sprawami, na początek załączyłam pralkę i odkurzyłam mieszkanie. Poszłam do kuchni i nastawiłam czajnik na kawę i miałam zamiar sprzątać kuchnię na blacie stołu jeszcze od wczorajszego wieczoru spokojnie leżało otwarte pudełko przepysznych ciastek Choco cool śmietankowe z nadzieniem czekoladowym Dr Gerarda. Aż tu nagle rozległ się dzwonek do drzwi. Pies jak zwykle zaczął głośno szczekać. Otwieram i co się okazuje. Brygada do wymiany pionów wodno kanalizacyjnych. Przyszli zobaczyć z inspektorem nadzorującym rozkład rur. Wszyscy byli tacy mili oczywiście jeszcze niczego nie robiąc. Ja jestem po generalnym remoncie łazienki i kuchni. W pełni wiadoma, że ja mam przecież przez spółdzielnię cztery lata temu wymieniony pion, więc tak naprawdę ten temat mnie nie dotyczy. Jak to panowie ujęli dołączą się od góry od sąsiadki do mojej rury, ale w domu muszę być bo tą starą muszą u mnie odciąć. A w poniedziałek zaczęła się gehenna. Okazało się, że u mnie muszą też wymieniać pion wodny bo ten akurat mam nie wymieniony. Z miłych i sympatycznych osób wyłonił się smok. Ładnie pisząc. Chcieli mi rozkuwać całą łazienkę. Wyobraźcie sobie moją reakcję jak się ucieszyłam. Po wielkich bojach, nerwach i stresie doszliśmy wreszcie do porozumienia. Wyjęli a raczej rozbili mi dwie z góry płytki, ściągnęłam sufit podwieszany i zaczęli kłuć. Dobrze, że miałam jeszcze kilka ciastek CHOCO COOL śmietankowych na pocieszenie tego dnia.
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz