wtorek, 2 czerwca 2015

Spotkanie w przedszkolu.

Dzień dobry, mamy piękne lato tej wiosny. A w mojej rodzinie kolejne święto dziecka. Jutro odwiedzam przedszkole mojej córeczki, ponieważ zapragnęła abym czytał jej grupie książeczki. To takie systematyczne spotkania dzieci z rodzicami. Więc żona umówiła mnie z Panią wychowawczynią, wybrała czytankę, kupiła dla dzieci markizy i biszkopty produkcji „dr Gerard”. Ja w domowym zaciszu przeczytałem tekst i zbieram się w sobie. Aby nabrać pewności rano zjem śniadanie i kilka biszkoptów i ruszę na pole bitwy. To nie będzie pierwsza moja wizyta u mojego dziecka w przedszkolu. W ubiegłym roku asystowałem koleżance w trakcie spotkań – pogadanek, na których dzieci mogły poznać psa przewodnika oraz zapoznać się losem osób niewidomych i niedowidzących. Te odwiedziny wśród najmłodszych przyniosły wiele wspaniałych chwil oraz to, że każde dziecko spotykając osobę niewidomą było gotowe nieść pomoc. Jest to duży sukces mojej znajomej, jestem dumny, że miałem swój udział w tej szczytnej akcji. Niestety pies przewodnik, który jest rozpoznawany i uwielbiany przez dzieci, bardzo podupadł na zdrowiu. I już nie jest wstanie normalnie funkcjonować i wykonywać swojej pracy. Jest to bardzo przykre i moje środowisko trzyma kciuki za powrót suczki do zdrowia.
Wracając do wizyty mojej z książką, dziecko, którego rodzic przychodzi, przynosi plakat ze swoimi zdjęciami i jest Dzieckiem Dnia. To powód do dumy i dzieci cieszą się, że są w ten sposób wyróżnieni. Dlatego kupiliśmy brystol i spędziliśmy pół dnia przy wybieraniu zdjęć w komputerze. Po dwóch dniach wytężonej pracy plakat mamy gotowy. Aby nie pogryźć się ze złości i nie poobgryzać paznokci wcinaliśmy smaczne markizy firmy „dr Gerard”.

Jutro się okaże jak mnie przyjmą słuchacze. Moja córka jest szczęśliwa, że tatuś przyjdzie. Proszę Was bardzo, trzymajcie za mnie kciuki. L K

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz