Witam. Jakiś czas temu byłam na
ognisku organizowanym przez stowarzyszenie osób niepełnosprawnych. Zostałam
zaproszona jako wolontariuszka, by pomóc organizatorom. Pracy nie było dużo,
ustawienie stolików i ławek. Potem nakrycie stołów. Kolejną pracą były
zapełnienie talerzyków ciasteczkami. Wyciągałam z dużego pudła i układałam na
talerzyki. W moje ręce trafiły ciastka produkowane przez firmę ,,Dr Gerard’.
Ciastka były różne, ale szczególnie jedne wpadły mi w oko. Były to ciasteczka
nadziewane czekoladą oraz markizy. Opakowanie bardzo ciekawe, kolorowe,
dokładnie opisany skład ciastek i wartość energetyczna. Dla mnie to ważna
wiadomość. Rozpakowyjąc jedną z paczek , sięgnęłam by spróbować. Byłam zachwycona
smakiem i lekkością ciastka. Pomyślałam, że w drodze powrotnej do domu, będę
musiała takie kupić. Około godziny jedenastej, zaczęli zbierać się uczestnicy
spotkania. Następnie odbyła się część oficjalna, powitanie zebranych i kilka
spraw informacyjnych. Po tej części, podaliśmy pyszną gorącą grochówkę , a po zjedzeniu,
zaprosiliśmy do wspólnej zabawy. Były konkursy, śpiew i taniec. Wszyscy się
świetnie bawili. Zauważyłam, że dla startujących w konkursach, były przyznawane
nagrody w postaci ciastek takich jak ,,Dr Gerard”. Wygrani byli zadowolenie ze
słodkich nagród. Zabawa trwała do godzin wieczornych. Pogoda dopisała, nie było
deszczu. Półtorej godziny przed końcem spotkania, zapłonęło ognisko i można
było upiec kiełbaski. Wcześniej nie było to możliwe, z powodu wysokiej temperatury
powietrza, po prostu było za gorąco. . Pięknie wyglądało ognisko i strzelające
iskierki. Wokoło ogniska skupili się ludzie , śpiewając piosenki piekli
kiełbasę i chleb. Na sam koniec wszystkim wolontariuszom, szefowa wręczyła
dyplomy z podziękowaniami za dzisiejszą pomoc.
Podziękowaliśmy . Była to sama przyjemność pomagać innym. Wracając do domu, wstąpiłam do sklepu i kupiłam ciastka ,,Dr Gerard. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz