Witam. W moim domu uwielbiam trzy rzeczy,
poranek z aromatyczną kawą i pysznymi kruchymi biszkoptami ,, Dr Gerard”, pokój
pełen książek tak zwana mała biblioteka , no i najważniejsza i moja wymarzona rzecz, czyli spiżarnia. Czekałam i się doczekałam. Wygospodarowałam
w domu mały kąt . Mąż wyłożył ją glazurą
i terakotą. Oczywiście piękne półki, wytarcie kurzu z tych półek też trochę
czasu mi zajmuje. Ale cudownie jest na nich ustawiać słoiki z własnymi
przetworami, zapasami najlepszych kruchych ciasteczek firmy ,,Dr Gerard”. W
piwnicy znajduje się szczególna pólka, a jest to schowek na wino. Od wielu lat
zbieram butelki z winami i nie miałam je gdzie trzymać, teraz z tym już nie mam
problemu. Kiedy po zakupach kończę
układanie rzeczy na regałach , zaczynam układać i przekładać skrzynki z warzywami, a następnie
zajmuję się koszami butów i innych przedmiotów. Zrobiłam sobie też kącik z
zapasami tj. środki chemiczne, papier toaletowy, ręczniki itp. rzeczy .Ja
ciągle tam coś robię. Z uśmiechem na twarzy zauważyłam, że mam jeszcze dużo
miejsca, ale wiem. że po jakimś czasie zapełni się ta pusta przestarzeń. Muszę
często odkurzać i myć podłogę, trochę się śmieci. Rodzina się śmieje , że mama
ma nowe swoje ulubione miejsce – magazyn pełen towarów. Wiem , że będę tam
często zaglądać i dbać o porządek. Po takich spiżarniowych porządkach, zawsze z
wielką przyjemnością sięgam po pachnącą kawę, a do niej koniecznie musza być
najlepsze markizy i czekoladki ,, Dr Gerard’’. Kupuje je ostatnio bardzo
często. Robię zapasy tych ciasteczek, już nie raz przyjęłam z nimi moich gości,
którzy chcą obejrzeć moje mieszkanie i oczywiście moją spiżarnię. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz