wtorek, 9 czerwca 2015

Moje prywatne śledztwo



Wraz z nadejściem wiosny rozpoczął się sezon na zbiory różnych owoców. Wczorajszego dnia moja koleżanka zaprosiła mnie na działkę. Pojechałyśmy tam zaraz po południu. Miałyśmy się opalać ale słońce tak intensywnie świeciło, że postanowiłyśmy z tym zaczekać parę godzin. Najpierw zebrałyśmy truskawki i przygotowałyśmy sobie pyszny i lekki deser z jogurtu naturalnego i rozgniecionych truskawek z cukrem. Nieodłącznym dodatkiem do tego deseru były wyjątkowe w smaku biszkopty o nazwie Kremówka dekorowana. Jak się później okazało to rarytas od producenta wyrobów cukierniczych Dr Gerarda, którego specjały również przeze mnie są znane i lubiane. Jednak akurat te kruche biszkoptowe ciasteczka jadłam wczoraj po raz pierwszy i byłam tak zachwycona, że wracając do domu wstąpiłam do sklepu by kupić takie same. Chciałam pochwalić się przed mężem moim nowym cieszącym podniebienie odkryciem. Koleżanka dała mi do domu miseczkę truskawek z jej działki. Mogłam wypróbowany deser odtworzyć dla męża. Niestety był jeden problem. Interesujących mnie kruchych biszkopcików nie było w naszym osiedlowym sklepie. Dlatego dzisiaj z samego rana zadzwoniłam do koleżanki z pytaniem o sklep, w którym nabyła poszukiwane przeze mnie ciasteczka. Moje prywatne śledztwo powiodło się i biszkopty zostały wytropione i zakupione. Niestety po powrocie do mieszkania okazało się, że mąż rozprawił się z truskawkami przeznaczonymi do deseru. Nie pozostało mi nic innego tylko zrobić kawę i otworzyć paczkę przyniesionych ciasteczek. Muszę przyznać – rewelacja. Zarówno w duecie z truskawkowym jogurtem jak i same smakowały wybornie nam obojgu. W końcu smak kruchych biszkoptowych ciasteczek dopełniło pyszne śmietankowe nadzienie i kompozycja dwóch polew: kakaowej i mlecznej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz