Będąc na zakupach w
supermarkecie spotkałam koleżankę ze szkolnych lat. Długo rozmawiałyśmy, aż w
końcu wpadłam na pomysł, żeby zaprosić ją do siebie. Na szczęście miałam wyroby
DR GERARDA, więc nie musiałam się martwić, o to, co zaproponuję jej do kawy. BISZKOPTY
I PIERNIKI cały czas towarzyszyły
naszej rozmowie. DR GERARD przy tego typu okazjach jest po prostu
niezastąpiony. Dlatego zawsze jest ze mną w wyjątkowych chwilach.
Spotkanie przy kawie osłodził nam jeszcze mój
ulubiony
torcik
tęczowy.
Składniki – kostka margaryny, 6 jajek, 9 łyżeczek żelatyny, 2 łyżki
kakao, sok z cytryny, po jednej galaretce pomarańczowej, cytrynowej, wiśniowej
i agrestowej, 9 łyżeczek cukru.
Przygotowanie margarynę dzielimy na 3 części. Przygotowujemy
pierwszą masę. Jedną część margaryny rozpuszczamy. 3 łyżeczki żelatyny mieszamy
ze 100 ml zimnej wody, odstawiamy do napęcznienia. Następnie rozpuszczamy na
małym ogniu, ciągle mieszając. Łączymy z rozpuszczoną margaryną. Oddzielamy
żółtka od białek. 6 żółtek ubijamy z trzema łyżkami cukru. Łączymy z letnią
masą z żelatyny i margaryny. W oddzielnych naczyniach rozpuszczamy galaretki.
Masa druga – 3 białka ubijamy z trzema łyżkami cukru, łączymy z
ostudzoną masą (margaryna plus żelatyna, jak w masie pierwszej) oraz dodajemy
dwie łyżki kakao
Masa trzecia – 3 białka ubijamy z trzema łyżkami cukru, łączymy z
masą (jak w poprzednich masach). Dodajemy łyżkę soku z cytryny. Na spód
tortownicy o średnicy 26 cm wylewamy tężejącą galaretkę wiśniową. Wstawiamy do
lodówki. Na zastygniętą galaretkę wylewamy masę pierwszą. Ponownie chłodzimy i
tak samo postępujemy z pozostałymi galaretkami i masami (przekładamy na
przemian, raz galaretka, raz masa). Na wierzch wylewamy galaretkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz