Witam drogich
internautów, dzisiaj kolejny „spokojny” dzień. Są wakacje a rodzice przeżywają
prawdziwe trzęsienie ziemi. Dzisiejszy dzień zacząłem od wyjścia ze śmieciami i
po zakupy. Rano przychodziła ciocia. Jest to siostra mojej mamy. Od kiedy
pamiętam zawsze towarzyszyła mojej rodzinie. Zawsze mogliśmy na nią liczyć,
zawsze niosła nam pomoc lub dobre słowo. A teraz, gdy już jestem ojcem i mam
własne dzieci nic się nie zmieniło. Ciocia kocha moje dzieci jak własne wnuki i
zawsze życzy nam jak najlepiej. Więc gdy ma możliwość i moje skarby są w domu
to nas odwiedza. A my jak tylko możemy staramy się jak najlepiej ją przyjąć. Tak,
więc gdy byłem w sklepie, rzuciły mi się w oczy kruche ciastka firmy „dr Gerard”.
Już prawie wszystkich w rodzinie zaraziliśmy miłością do tych produktów. I gdy
już usiedliśmy do kawki, na stół postawiłem te okrągłe smakołyki. Uwagę mojej
córki zwróciła budowa tych przekąsek. A co to, a to, co i to, jakie dobre, co
to? A ja odpowiadałem, że to ciasteczko nadzienie czekolada. Ale chyba nie była
zainteresowana moimi odpowiedziami, bo zadawała już kolejne pytania.
Czteroletnie dziecko ma dużo zainteresowań. A gdy wypiliśmy kawkę to przyszedł
czas na spacerek. Dzisiaj miałem trochę spraw do załatwienia, więc poprosiłem o
pomoc moją mamę. Dzieci bawiły się syn na boisku z kumplami kopał gałę a córcia
urzędowała na placu zabaw. A ja na rower i w drogę. Pierw do ubezpieczalni
zmienić polisę na życie. Zajęło mi to prawie godzinę, następnie na drugi koniec
75 tysięcznego miasta do Urzędu Pracy. Odkręcić wykreślenie z listy. Po drodze zgłodniałem,
więc wpadłem do Biedry po kruche ciastka „dr Gerarda”. I między czasie szukałem
w różnych sklepach i marketach kurtki przeciwdeszczowej dla syna. I gdy po
trzech godzinach odstawiałem rower zauważyłem, że ruszanie siedzenia nie było
spowodowane poluzowaniem śruby a pęknięciem spawu ramy. Co ja teraz zrobię ten
rower inaczej mój przyjaciel jest ze mną już od 21 lat. Brakuje mi wspólnych
przejażdżek. Mam nadzieję, że kuzyn spawacz da radę przywrócić go do życia.
Pozdrawia fan jednośladów L K
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz