piątek, 3 lipca 2015

Piernikowe spotkanie

Witam Wszystkich. Już od dawna nie widziałam się z moją koleżanką . Zatęskniłam za nią i naszymi długimi rozmowami. Postanowiłam, że zadzwonię do niej. Była niedziela więc ani ona ani ja nie pracowałyśmy. Głos w słuchawce był wesoły, po kilku słowach Kasia powiedziała żebym do niej przyjechała. I tak też zrobiłam.  Po drodze wstąpiłam do sklepu na małe zakupy. Kiedy chodziłam  pomiędzy regałami ze słodyczami, wpadły mi w oko słodycze ,,Dr  Gerard’’. Wybór był nie duży. Nie mogłam się zdecydować na co mam ochotę. W końcu do koszyka włożyłam moje  ulubione pierniki oraz markizy. Jeszcze się rozejrzałam po produktach i wyruszyłam do koleżanki. Po dziesięciu minutach byłam już pod domem Kasi. Przywitała mnie z uśmiechem na twarzy, cała błyszczała. Zastanawiałam się co mogło to spowodować. Już po chwili wiedziałam wszystko. Dziś organizowała u siebie małe przyjęcie. Zaprosiła kilku znajomych, których ja tez znałam. Byłam zaskoczona, ale też się ucieszyłam bo dawno w takim gronie nie mieliśmy już okazji posiedzieć. Wręczyłam jej pierniki ,,Dr Gerard”, a markizy zatrzymałam dla siebie. Kasia się zaśmiała i powiedziała, że dziś chyba wszyscy się zmówiliśmy, bo p każdy przyniósł pierniki. Na stole leżał stos czekoladowych łakoci. Koleżanka zaproponowała kawę, i zaczęliśmy się wspólnie świetnie bawić. Popijając kawę i jedząc ciasteczka, czas nam szybko mijał. Kasia cały czas donosiła słodkie przekąski Nie mieliśmy już miejsca na ich zjedzenie, ale bardzo nas kusiły. Wiec znikały ,talerz za talerzem. Kiedy spojrzałam na zegarek okazało się ze jest już około północy. A jutro przecież trzeba wstać do pracy. Zaczęliśmy wszyscy pomału się zbierać. Piernikowe spotkanie było bardzo udane. Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz