wtorek, 21 lipca 2015

Przypadkowe spotkanie



Międzynarodowy folk to impreza, która odbywa się raz w roku w naszym mieście podczas wakacji. Wraz z mężem bardzo lubimy oglądać te występy w miarę naszych możliwości. W tym roku akurat byliśmy na miejscu i z radością wyruszyliśmy na starówkę zabierając ze sobą nasze ulubione, najlepsze na świecie Krakersy mix od Dr Gerarda. Wzięliśmy oczywiście taką ogromną pakę o wadze 250 gram, aby siedząc pod sceną, móc sobie przez dłuższą chwilę poskubać pysznych ciasteczek. Po dotarciu na miejsce, gdzie odbywała się impreza zauważyli nas w tłumie kuzyn mojego męża z żoną. Zaprosili nas byśmy usiedli obok na krzesełkach. Było dużo miejsc wolnych. Część ludzi przybyłych na uroczystość rozpierzchło się po całym placu w celu obejrzenia produktów regionalnych, oferowanych przez straganiarzy. Zajęliśmy wskazane przez rodzinę miejsca i włączyliśmy się do rozmowy z nimi. Od czasu do czasu spoglądaliśmy na scenę, gdzie odbywały się pokazy gości przybyłych z różnych zakątków kuli ziemskiej. Jak doskonale sami zdajecie sobie sprawę, wiele z kulturalnych atrakcji tego dnia umknęło nam z powodu konwersacji. Za to nagadaliśmy się z rodziną za wszystkie czasy. Przy okazji obaliliśmy w mgnieniu oka całą ogromną pakę krakersów i przyniesione przez naszych współbiesiadników opakowanie wafli o nazwie Kabaretki kokosowe. Upał był niesamowity. Mąż z kuzynem poszli do sklepu po coś do picia. Mimo przyniesionych napoi nie mogliśmy już długo tkwić tak wystawieni na działanie pełnego słońca. Poszliśmy we czwórkę do cienistego parku, gdzie z rozkoszą odetchnęliśmy od upałów. Po godzinie rozeszliśmy się do swoich mieszkań. Wcześniej umówiliśmy się na następne spotkanie z kuzynostwem, bo niezwykle dobrze nam się rozmawiało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz