środa, 1 lipca 2015

Radość z wakacji.

Witam serdecznie drogich internautów, tych, którzy uwielbiają upalne lato i tych, którzy jak ja przechodzą gehennę. Jestem alergikiem i moje dzieci również, więc w tych dniach pyłki plus słońce i wysoka temperatura mnie dobijają. I jak zwykle dla poprawy samopoczucia zjadam pierniki lub markizy najlepiej, gdy są firmy „dr Gerard”.

Zaczęły się wakacje i moje kochane gaduły są w domu. Aby czasem zamknąć im usta daję im do jedzenia najlepsze słodycze ulubionej firmy. Synowi po kuracji antybiotykowej, angina już minęła a córcia w przedszkolu zakończyła zajęcia. Pierwszy dzień mijał nam spokojnie do godziny ósmej rano, gdy odwiedziła nas ciocia i dzieci zaczęły popisy, jakie świadectwo i jakie nagrody dostało czy jak pięknie występowało w przedstawieniu i tak dalej. Następnie ok. dziewiątej rano zadzwonił kuzyn i zaprosił nasze pociechy do kina. Euforii nie było końca. Po drodze Kupiłem pierniki i markizy a na miejscu popcorn. Nie ma oglądania bez podjadania. Moja czterolatka nie chciała beze mnie się ruszyć, no to se obejrzałem Minionki to takie żółte tik taki. Pośmiałem się i po seansie całą grupą pięcioro dzieci i troje dorosłych poszliśmy na plac zabaw tam chwilę dzieci się pobawiły, czyli jakąś godzinę z krótką przerwą na przekąskę „dr Gerard”. A gdy nadszedł czas obiadu dołączyła do nas moja mama i zaprosiła swoje wnuczęta na obiad do restauracji, gdzie serwują ogniste skrzydełka w kubełkach. Mimo zjedzenia słodyczy nasi milusińscy nie odmówili.  I gdy wróciliśmy do domu wybiła godzina piętnasta trzydzieści i przebraliśmy się i pojechałem z córką i synem na trening piłkarski, który trwał do osiemnastej i potem krótka wizyta u teściowej i powrót do domu ok. godziny dwudziestej. Tosia zasnęła na podłodze w przedpokoju a ja nie miałem siły zrobić łóżek. Jeśli te wakacje będą takie intensywne, to albo wykupię wszystko z magazynów spożywczych albo około piętnastego lipca będę potrzebował reanimacji lub przeszczepu kilku organów wewnętrznych i stawów. Pozdrawiam LK

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz