Wczasy nad jeziorem to piękny wypoczynek. Właśnie całą
rodzinką mąż, córka Monika i syn Mariusz
wybraliśmy się nad Jezioro Białe koło Lublina. Ośrodek był położony blisko
Jeziora. Również wydzielone jest kąpielisko, gdzie pilnują ratownicy. Oprócz
tego można wypożyczyć rowerki wodne na których bardzo ludzię jeździć. Kajaki,
oraz można wziąść szybką naukę pływania. My korzystaliśmy ze wszystkiego nawet z
lekcji pływania. Pogoda przez całe dwa tygodnie nam dopisywała i w większości
przebywaliśmy w wodzie. Bawiliśmy się z
dziećmi dużą piłką. Ja bardzo opaliłam sobie plecy i musiałam kąpać się w innym
stroju kąpielowym. Oprócz tego spacerowaliśmy wdłuż jeziora. Po drodze
wstępowaliśmy na lody włoskie. Dzieci szukały jeszcze innych sklepów i chciały
wszystkie odwiedzić. Pewnego razu Monika weszła do sklepu i czekaliśmy na nią.
Mąż poczedł po nią i jak ona przepadł w tym sklepie. Już z synem denerwowaliśmy
się, że ich nie ma. W końcu po pół godziny razem wyszli. Ja byłam bardzo zła,
ale ona szczęśliba, bo kupiła draże i pierniczki Dr. Gerarda. Jest to nasz
ulubiony producent słodyczy. Gdy córka widzi w sklepie słodycze Dr. Gerarda, to
nie może odejść obojętnie. Zawsze musi coś kupić ciekawego. Humor nam poprawiła
tymi drażami. Wracając do tymczasowego mieszkania częstowaliśmy się. Dzieci
poznały swoich rówieśników i miały towarzystwo w wodzie jak i na placu zabaw.
Bardzo byliśmy zadowoleni z tego powodu. My natomiast nawiązaliśmy kontakt z
ich rodzicami i razem przebywaliśmy. Dwa tygodnie miłego wypoczynku szybko
minęło, spakowaliśmy walizki i z żalem musieliśmy opuścić ośrodek. Wypoczęci,
opaleni wróciliśmy do codziennych obowiązków. Ja jeszcze miałam parę dni
wolnego więc pojechałam z dziećmi na wieś do rodziców.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz