poniedziałek, 20 lipca 2015

Problemy zdrowotne


Obudził mnie wielki ból w okolicy nerek. Nie mogłam  wytrzymać z bólu. Zamiast do pracy, to pojechałam w nocy z mężem na pogotowie. Oczywiście zanim zostałam przyjęta minęło parę godzin. Po badaniach okazało się, że mam kamień na nerce, który jest dość duży. Zostałam w szpitalu na rozkruszanie tego kamienia, a mąż pojechał po moje najpotrzebniejsze rzeczy. Otrzymałam w kroplówce bardzo mocny zastrzyk przeciwbólowy, po który ból ustąpił i zasnęłam. Na drugi dzień po szczegółowych badaniach okazało się, że mam zapalenie. Niestety rozbijanie kamienia musi poczekać ze względu na stan zapalny. Przez parę dni otrzymywałam antybiotyki dożylnie. Mam niewidoczne żyły i wbicie się do nich wymaga dobrej umiejętności. Po silnych antybiotykach byłam bardzo słaba i na siłę schodziłam, by trochę pochodzić, ponieważ nie można ciągle leżeć. Nie miałam siły do czytania książek. Jedynie jakąś gazetę pobierznie przeglądnęłam. Oprócz męża i dzieci odwiedzały mnie koleżanki. Jedna z nich przyniosła mi bardzo smaczne ciastka markizy Dr. Gerarda. Słyszałam o tej firmie lecz jeszcze nie jadłam żadnych ciastek tego producenta. Następnym razem przyjaciółka uraczyła mnie drażami i biszkopcikami Dr. Gerarda. Postanowiłam po wyjściu ze szpitala kupić sobie ciastka tej firmy. Po siedmiodniowej kuracji antybiotykiem zaplanowano rozbijanie kamienia. Niestety pierwsza próba nie udała się. Następne rozbijanie zaplanowali za cztery dni. Kolejna próba tym razem zakończyła się  powodzeniem. Po takich przejściach wróciłam do domu. Nie wiem dlaczego coraz więcej ludzi ma kamienie i czy jest to spowodowane. Muszę dokładnie poczytać na ten temat, by w przyszłości ustrzec się bóli z tym związanych. W końcu powróciłam do pracy za którą stęskniłam się.      

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz