MROŻONA KAWA
Podczas tych kilku upalnych dni w pracy chętnie piłam kawę mrożoną. Super smakowały do niej ciasteczka z nadzieniem czekoladowym. Wszystkim dokuczał upał. Nie pamiętam tak wysokich temperatur. Wieczorem nie mogłam zasnąć, a rano czułam się bardzo zmęczona budząc się z bólem głowy. To przecież trwało zaledwie pięć dni, a narzekaliśmy okropnie. My Polacy tak mamy, rzadko jesteśmy zadowoleni z życia. Zimno - nie dobrze, gorąco - jeszcze gorzej, a deszcz to już katastrofa, trudno nam dogodzić hihihi. To chyba jakaś nasza narodowa przypadłość. Spoglądając na mijanych ludzi na ulicy zauważamy, że zawsze się spieszą, często rozmawiają przez telefon, ale zdecydowana większość ma opuszczoną głowę i patrzy pod nogi. Nie uśmiecha się do mijających ich osób, nie podziwia przyrody, ani architektury. Czasem na chwilę ktoś stanie przed wystawą sklepową. Czy to wszystko na co nas stać? Zagadnięci w parku, na ulicy przez kogoś znajomego, na standardowe pytanie „Co u ciebie słychać?" odpowiadamy z reguły narzekając. A to, że praca ciężka, albo kiepsko płatna lub że pracy brak. A może warto wziąć przykład z naszych południowych sąsiadów i cieszyć się tym co mamy. Z radością patrzeć w przyszłość, z uśmiechem witać nowy dzień. Myślę, że jeśli tylko zechcemy zmienić nasze podejście do spraw na które nie mamy żadnego wpływu i po prostu je zaakceptujemy, będzie żyło nam się łatwiej. Dobrym początkiem dnia na pewno jest mała lekka przekąska np. w postaci świeżutkich biszkoptów. Jestem przekonana, że tak rozpoczęty dzień wywoła uśmiech na naszych twarzach, a co za tym idzie, sympatyczniej będziemy postrzegani przez otoczenie. Na pewno również poprawi nam nastrój filiżanka dobrze zrobionej mrożonej kawy. Tyle jest teraz na rynku dostępnych gotowych produktów, tak łatwo je przygotować - do dzieła zatem!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz