poniedziałek, 20 lipca 2015

Porządki z krakersami

Witam wszystkich. Wiadoma rzecz, że jak mamy miejsce to chowamy tam wszystkie rzeczy potrzebne czy nie. Przynajmniej ja tak robię. Kiedy już się nie mieszczą w moich skrytkach, wtedy robię porządki. Tak też było pewnego dnia. Moja rodzina wyjechała na sobotę i niedzielę do mojej mamy. Ja nie mogłam pojechać, musiałam być na miejscu, pod telefonem . W każdej chwili mogłam być wezwana do pracy. Obudziłam się w sobotę rano dość wcześnie. Zjadłam śniadanie. Popijając aromatyczną kawę podjadałam najlepsze wafle firmy,, Dr Gerard’’. Lubię produkty tej firmy. Patrząc w okno rozmyślałam co dziś będę robić, nie miałam pomysłu. Nagle przypomniałam sobie, że moja córka poprosiła mnie abym poszukała strojów karnawałowych.  Były gdzieś zapakowane w pudełkach, a ona potrzebowała je dla koleżanki.  Złapałam w biegu jeszcze krakersa, najsmaczniejsze są tylko z firmy ,,Dr Gerard’’, i poszłam poszukać kartonu ze strojami. W pawlaczach w korytarzu nie było ich. Więc udałam się na strych. Złapałam się za głowę, jak zobaczyłam co tam jest. Pełno worków i pudełek i niedziałających komputerów. Pomyślałam tylko , że już teraz wiem co będę robić. Wróciłam do kuchni, zrobiłam sobie duży kupek kawy, wzięłam pudełko krakersów i udałam się na strych. Znalazłam stolik, położyłam na nim telefon , kawę oraz ciasteczka. Włączyłam radio i zaczęłam rozglądać się od czego by tu zacząć. Musiałam znaleźć jakieś wolne miejsce gdzie mogłabym ustawiać przeglądnięte wory i pudła. To był mój pierwszy krok w robieniu porządków na strychu. Co tam było i co odnalazłam pi latach,  dowiecie się w moim drugim poście. Dziś musze już kończyć , czeka na mnie kolacja przygotowana przez męża. Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz