wit’AM tych,
którzy są wypoczęci po weekendzie oraz tych, którzy tak jak ja marzy o jednym
dniu wolnym, aby odpocząć. Cieszę się, że w ofercie firmy „dr Gerard”, która
słynie z najlepszych wyrobów ciastkarskich, znalazły się takie zdrowe i smaczne
ciastka. Mówię tu o rodzinie ciastek „wit’AM” moimi ulubionymi są „wit’AM
musli, jabłko, rodzynki”. Te przekąski łączą to, co zdrowe, zbożowe i owocowe z
tym, co teoretycznie powinno szkodzić, czyli ciastkami, dając najlepszy i
najzdrowszy produkt na rynku zdrowych przekąsek. Wracając do ostatnich dni, tak
jak pisałem ostatnio, dużo się działo w mojej rodzinie. W skrócie: rodzina,
stoły, jedzenie i picie a na koniec koncert charytatywny. Poniedziałek zacząłem
od zjedzenia zdrowego musli „dr Gerard” i od wizyty z córką u lekarza.
Teraz kilka słów o koncercie. Granie
sprawiło nam dużo radości, lecz ten, co rządzi w niebie był dla nas nie
przychylny. Zesłał z nieba wiatr i chłód. Zamiast nas i akcję „krew ratuje
życie” wesprzeć i zesłać słońce i ciepełko. Ukarał nas, że nie przestrzegaliśmy
przykazania „Pamiętaj, aby dzień święty święcić”. Moim zdaniem niedziela to
najlepszy dzień na akcje charytatywną i na działania na rzecz słabszych,
chorych i tych, którzy potrzebują naszej pomocy. Właśnie w niedzielę ludzie
mają chwilę na zastanowienie się nad losem swoim i losem ludzi potrzebujących. To
właśnie w niedzielę idąc do rodziny czy znajomych napotykamy innych ludzi. Właśnie
w niedzielę nie gonimy za pieniądzem i nie myślimy o wyścigu szczurów. I to
właśnie w niedzielę odbył się koncert, związany z oddawaniem krwi. W moim
mieście taki dar oddało około sześćdziesiąt osób. Tylko w jedno popołudnie i w
jednym miejscu, a akcja była ogólnopolska. Możemy przypuszczać, ze banki krwi
zebrały duży zastrzyk tego cennego daru. Niestety ja nie mogę już oddawać krwi,
stan moich oczu mnie dyskwalifikuje. Więc grając koncert i namawiając innych do
oddania krwi mogę się dołożyć do tego szlachetnego przedsięwzięcia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz