poniedziałek, 27 kwietnia 2015

Weselne stylizacje



Jest piękny poniedziałkowy poranek. Słońce świeci jak w lipcu a to przecież końcówka kwietnia. Jedziemy z Martą i Olą do miasta wojewódzkiego po zakup sukienek na wesele. W ciągu ostatnich kilku dni dziewczyny intensywnie przeglądały sklepy internetowe celem znalezienia wymarzonych kreacji dla siebie. Poradziłam im, że najlepiej będzie kupić sukienki bezpośrednio w sklepie. Dzięki temu przed zakupem będzie można przymierzyć wybrany towar i zobaczyć jak prezentuje się na sylwetce. Niestety za pomocą Internetu tak się nie da, a na odesłanie i wymianę nie ma już czasu, gdyż wesele odbędzie się w najbliższą sobotę. Zatem jedziemy do centrum handlowego, takiego największego w województwie. Znajduje się ono osiemdziesiąt kilometrów od ich miejsca zamieszkania. Także przed nami wielka całodniowa wyprawa, na którą zaopatrzyłyśmy się w niezbędne ciastka na dobry dzień Wit’AM od Dr Gerarda tym razem w odsłonie musli, śliwka, czekolada. Te ciasteczka dodadzą nam energii na cały emocjonujący i wymagający sporego wysiłku dzień. Razem z dziewczętami chrupałyśmy te wyśmienite, kruche ciasteczka przez całą drogę do miasta, aż do ostatniej sztuki w pudełeczku. Jadąc rozmawiałyśmy o różnościach między innymi o wymarzonych stylizacjach, w których najchętniej zaprezentowałybyśmy się na weselu. Obie dziewczyny uwielbiają styl glamrockowy i w takim wydaniu najchętniej widziałyby siebie na rodzinnej imprezie. Ja natomiast lubuję się w retro stylu z lat pięćdziesiątych i moja wymarzona kreacja wisi już w szafie i czeka na założenie. Rozmawiając oglądałyśmy mijane za oknami autobusu piękne wiosenne krajobrazy: jasnozielone lasy, bielące się kwiatami drzewa. Piękno wiosny nastroiło nas optymistycznie do zakupów. Zatem do dzieła. Za chwilę wysiadamy. Nasze zakupy rozpoczniemy od kupna ciastek od ulubionego przez nas wszystkie Dr Gerarda.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz