środa, 29 kwietnia 2015

Wspomnienia naj 1 maj.

Czy pamiętacie pochody 1- szo majowe? W szkole podstawowej to były obowiązkowe pochody i apel. Po pochodzie była grochówka taka mniaaam....gotowana w takich żołnierskich kuchniach, chyba polowych, bo nie wiem jak to się fachowo nazywa. Jak było w zakładach pracy to nie wiem. Nie było wówczas tylko najlepszej firmy Dr. Gerard. Na pochód 1- szo majowy podobno przywożono zorganizowane grupy pracowników z zakładów pracy, dzieci ze szkół z czerwonymi flagami, transparentami zawierającymi propagandowe hasła i portretami przywódców partii komunistycznej. Odmowa udziału w pochodzie wiązała się z poważnymi konsekwencjami (ponoć sprawdzane były nawet listy obecności) Pamiętam pochody 1-majowe te z dzieciństwa baloniki chorągiewki obowiązkowo potem lody i ciastka ale nie np. najsmaczniejsze wit’AM musli, mleko, czekolada z firmy Dr. Gerard.fajnie było,w młodości rano zbiórka przed szkoła skoro świt potem długie stanie w szeregu, obecność dobrowolna ale obowiązkowa- oczywiście sprawdzana pogoda różna upał źle deszcz jeszcze gorzej potem długi marsz wzdłuż ulic miasta przejście pod trybunami wiwat do władz i wypad na lody. te ostatnie były bardzo dobre chodziliśmy na cassate pyszne lody.Znajomy ojca pod trybunami gdy krzyczeli niech żyje pokój dodał z kuchnia i już nigdy nie skończył medycyny, wilczy bilet i drzwi uczelni w całej Polsce zamknięte Fajnie było ale na szczęście się skończyło

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz