IMIENINY WOJTKA
Wczoraj w pracy mieliśmy małą uroczystość, kolega obchodził imieniny. Poczęstował nas dobrą kawą i pysznymi ciasteczkami z firmy Dr Gerard. Ciastka były wyśmienite, zresztą jak wszystkie z tej firmy. Wyjątkowa świeżość, kruchość i ten smak zawsze mnie zachwycają, teraz doszły do tego zdrowe składniki, które są w ciastkach Wit! Am musli, jabłko, rodzynki. Wzmacniające układ trawienny jabłko w połączeniu z rodzynkami, pełnoziarnista mąka, płatki pszenne i owsiane są bogate w magnez, żelazo, witaminę E i B1, to coś, czego nasz organizm potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania. Takie ciastka z firmy Dr Gerard zupełnie zaspokajają moją potrzebę na słodycze. Jak na razie mogę zjadać ich całe mnóstwo, bez przybywających centymetrów tu i ówdzie. Znajomi doskonale wiedzą jakim jestem łasuchem, hihi. Jednak na słodkim poczęstunku imieniny Wojtka się nie skończyły. Po pracy poszliśmy całą biurową ekipą do pubu na dobre piwo i pizzę. Czas mijał zdecydowanie zbyt szybko. Opowiadane anegdotki wywoływały lawinę śmiechu. Troski i obowiązki zostały odsunięte w cień, poszły w chwilową niepamięć. Dobrze mieć takich przyjaciół, taką grupę ludzi, z którymi się świetnie pracuje, ale równie dobrze imprezuje. Wesoła, pogodna atmosfera towarzyszyła mi do końca dnia. Po powrocie do domu czekała mnie jeszcze jedna miła rozrywka, a mianowicie długi spacer z moim ukochanym labradorem. Frodo jak zawsze szalony, pędził po parku wzbijając tumany kurzu, znalezione kije w krótkiej chwili przerabiał na zapałki. Filip często żartował, że jest w tym lepszy od nie jednego tartaku, hihi. Niespożyta energia mojego psa zawsze mnie zadziwia. Wieczór był ciepły, bezwietrzny, nie chciało się wracać do domu. Lubię takie spacery bez żadnego konkretnego celu, tylko dla przyjemności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz