poniedziałek, 13 kwietnia 2015

nasz przyjaciel pies


Na wiosnę kupiliśmy z hodowli psów rasowych sukę owczarka niemieckiego długowłosego.  Posiada czarną sierść z brązowymi kępkami. Ma dopiero cztery miesiące. Jest to pies bardzo mądry, bezgranicznie oddany swojemu panu. Ta rasa psów służy do wszelkich zadań specjalnych. Mój mąż zawsze marzył o takim psie. Zrobił mu nową dużą ocieplaną budę. Z jednej strony musieliśmy szybko zrobić nowe ogrodzenie, bo już było bardzo stare i pies mógłby uciec. Teraz codziennie dzieci biegają z nim na podwórku. Traktowany jest jako następny członek rodziny. Jedzenie też musi mieć odpowiednio przygotowywane. Moje  pociechy Marysia siedem lat i Grzesiu dziesięć lat są bardzo zadowoleni i chwalą się swoim koleżankom i kolegom w szkole, że mają takiego pieska. W sobotę przyjechała do nas moja siostra z mężem i z pięcioletnią córeczką Agnieszką. Nie spodziewałam się gości. Lecz się ucieszyłam, bo bardzo ich lubię. Mężczyźni kończyli robić przy ogrodzeniu, dzieci bawiły się na podwórku. Ja z siostrą piłyśmy w kuchni kawę podjadając smaczne ciasteczka Dr. Gerarda  wit’AM musli, mleko, czekolada. Te ciastka są wyjątkowo smaczne, mają  żelazo, magnez i witaminy E i B1. Namówiłam siostrę, by zostali do następnego dnia. Po moich  usilnych namowach zgodziła się. Mąż podjechał autem i dokupił mi parę najpotrzebniejszych produktów. Kupił między innymi pełnoziarniste ciastka zbożowe, wit’AM musli, jabłko, rodzynki wiedząc, że ja  za nimi wprost przepadam. Wszystko to od producenta Dr. Gerarda. Wieczorem położyliśmy dzieci spać i mogliśmy spokojnie sobie porozmawiać. Wtedy siostra pochwaliła się, że jest w ciąży już trzeci miesiąc. Na razie nie chciała mówić. Bardzo wszyscy ucieszyliśmy się z tego powodu.          

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz