czwartek, 16 kwietnia 2015

WEEKEND U NOWICKICH

WEEKEND U NOWICKICH
Jadę na dwa dni do Ewy i Tomka. Po cichu liczę na to, że Filip poczuje się na tyle dobrze, aby dołączyć do nas z rodzicami. Lubię siedzieć z Ewą na tarasie, plotkować do woli, pić kawę i  zajadać pyszne ciasteczka z firmy Dr Gerard. Cudownie jest siedzieć w ogrodzie pachnącym wiosną, słuchać śpiewu ptaków, uroczego śmiechu Zosi i baraszkujących w pobliżu psów. Poczuć ten wiatr we włosach, to jest to . Niczego mi więcej nie potrzeba. Chcę zabrać z sobą sztalugi, może uda mi się uchwycić jakieś wyjątkowe piękno budzącej się do życia przyrody. Na samą myśl o tym, moją twarz rozświetla uśmiech. Oczyma wyobraźni już widzę stół piknikowy nakryty serwetą w kratę, termos z kawą i pełnoziarniste ciastka Wit! AM musli, śliwka, czekolada z firmy Dr Gerard. Wokół moi przyjaciele, bardzo wartościowi ludzie i już serce śpiewa. Człowiek jest szczęśliwy kiedy ma przy sobie bliskich znajomych, rodzinę i tyle otaczającego piękna. Taki widok pozwala zupełnie się zrelaksować, odegnać złe myśli i skupić się na przyjemnościach. Rozświetlony blaskiem wiosennego słońca krzak forsycji wygląda niewiarygodnie pięknie, odcienie świeżej soczystej zieleni są wyjątkowe , wszystko w duszy gra i chce się śpiewać głośno, radośnie na całe gardło. Chce się żyć. Tak mało spoglądamy na bok idąc ulicą. Ciągle gdzieś się spieszymy, może czas się zatrzymać i zadać sobie pytanie, po co i gdzie tak gnamy, co jest takiego ważnego, aby nie mogło chwilę zaczekać. Ten niewiarygodny widok trwa tylko chwilę i tak bardzo cieszy oczy i duszę. Na pewno kilka głębokich oddechów  połączonych z podziwianiem otaczającej nas przyrody poprawi nam nastrój na cały dzień.     

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz