piątek, 17 kwietnia 2015

Weekend - owy wypoczynek.

wit’AM drogich czytelników. Nadchodzi weekend. Muszę z przykrością przyznać, że mam tak zagospodarowany czas, iż tylko jutro przed południem znajdę czas na ruch fizyczny. Z rana musze jechać do miasta kupić krawat. Jakiś elegancki, ale nie za bardzo. Będę świadkiem na weselu, więc nie mogę wyglądać jakbym szedł na pogrzeb. Następnie szybki obiadek i deser przy kawie. Najlepiej w takich sytuacjach smakują nam produkty firmy „dr Gerard”. A niedawno odkryliśmy nowy przysmak, który nazywa się „wit’AM musli, śliwka, czekolada. Są to ciastka wielozbożowe, pełnoziarniste z owocami i czekoladą oraz witaminami. Można przyznać, że są to ciastka na każdą okazję i dla każdego. Zdrowe, smaczne oraz dogodnie pakowane pojedynczo lub duże opakowanie. A po chwili odpoczynku ruszamy do bratanka na urodziny gdzie zamiast dietetycznego jedzenia podane zostaną ciasta z kremami i smażone mięso oraz sałatki na majonezie. Jeszcze niedawno oddałbym wszystko za taką ucztę, ale w tym momencie wybieram zdrowe produkty „dr Gerard”. Muszę przyznać, że chętnie spotykam się u brata, ponieważ mieszkają dwadzieścia kilometrów od nas i rzadko się widujemy. Może teraz to się zmieni, bo dzieci dorosły do rowerów i będziemy mogli zorganizować wycieczkę wraz z nocowaniem pod namiotem nad jeziorem. Planujemy taki wyjazd w tegoroczne wakacje pod warunkiem, że będzie ładna pogoda i będziemy mieli zapas ciastek wit’AM, aby uzupełnić węglowodany. Wracając do weekendu, z urodzin ok. dziewiętnastej jedziemy do kuzyna, u którego będę świadkiem na tak zwane stłuczki. Czyli uroczyste tłuczenie szkła przed domem Panny Młodej, aby szczęście Młodych nie opuściło na nowej drodze życia. I znowu stół, jedzenie i rodzina ta już znana i ta, w którą kuzyn się wżeni. I powrót do domu późnym wieczorem. Położyć dzieci spać, myć się i spać. Bo w niedzielę gram koncert charytatywny w ramach ogólnopolskiej akcji MOTOSERCE organizowanej przez motocyklistów od wielu lat. Więc z rana zdrowe ciastko musli i do pracy. Zwieźć sprzęt, ustawić, zrobić próbę dźwięku, zagrać koncert i potem rozłożyć graty, zapakować do busa zwieść do sali prób i mogę wrócić do moich dzieci i żony. I tak wygląda mój odpoczynek w weekend. Czasami mam wrażenie, że tydzień pracy jest spokojniejszy od tych dwóch wolnych dni. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz