PIKNIK
Na terenie znanego już mi nad leśnictwa odbędzie się tym razem piknik. Dowiedziałam się o tym, goszcząc w miniony weekend u Nowickich. Leśniczy przyszedł osobiście zaprosić moich przyjaciół na tak wyjątkową imprezę plenerową. Zaproszenie dotyczyło również mnie i Filipa. Z przykrością musiałam odmówić w imieniu Filipa, najwyraźniej pan leśniczy nie miał pojęcia o stanie zdrowia mojego faceta. Ja natomiast pod wpływem gorącej namowy Ewki zgodziłam się przyjechać. Bardzo mile wspominam zimowy kulig, zarówno sposób organizacji, jak i sympatyczny klimat, życzliwość, której wówczas doświadczyłam. Ubolewam nad faktem, że tym razem Filip nie będzie stał przy moim boku, ale jeszcze nie czas na takie szaleństwa, musi dojść do zdrowia, spokojnie wydobrzeć, a wtedy nadgonimy zaległości. Ciekawe, czy pogoda nam dopisze, jaką alternatywę mają organizatorzy, gdyby słońce zawiodło, a co gorsza, z nieba padał deszcz. Zapytałam o to Tomka, z uśmiechem powiedział, że to nie moje zmartwienie, ale już kiedyś tak było i wtedy wszyscy świetnie się bawili w rozstawionych wojskowych namiotach. Skwitował, że lepiej będzie, jak pomyślę co pysznego przygotować na stół piknikowy. Bo to, że będą jakieś ciasteczka z firmy Dr Gerard to pewnik i w ogóle nie bierze tego pod uwagę, aby mogło być inaczej. Od razu poczęstowałam go zbożowymi ciasteczkami Wit! AM na dobry dzień. Wyjaśniłam, że firma Dr Gerard stosunkowo niedawno wypuściła na rynek nowy produkt o nazwie Wit! Am, są to pełnoziarniste ciastka zbożowe np. Wit! Am musli, śliwka, czekolada. Takie połączenie śliwki, płatków owsiane i pszennych wspomaga trawienie, do tego zdrowa pełnoziarnista mąka, doskonałe źródło żelaza, magnezu, witaminy E i B1, a do tego ten wyborny smak czekolady. Tomek zaskoczony słuchał tych informacji, po czym zapytał, czy jestem może rzecznikiem firmy Dr Gerard? Razem błysnęliśmy figlarnym ognikiem w oku. Teraz jednak czas przejść do konkretów, więc w radosnym nastroju z Ewą zajęłyśmy się ustalaniem menu na ten dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz