Dzień dobry
drodzy czytelnicy, kolejny dzień naszej fizycznej aktywności, więc zacząłem od ciastka na dobry dzień produkcji „dr
Gerard”. Musze się z Wami podzielić moim szczęściem. Wczoraj dokonałem
wspaniałego zakupu. I nie mówię o ciastkach zbożowych, lecz o butach
piłkarskich. Udało mi się wyszukać halówki w promocji, model Leo Messi. Chyba nie
musze pisać, kim on jest. Mój synek również jest pod ogromnym wrażeniem. Ja sam
się dziwię, jaki wpływ ma odpowiednie obuwie na komfort gry. I skoro jestem
przygotowany od strony mentalnej jak i sprzętowo ruszyliśmy z Krzysiem na
boisko. Mieszkamy w sąsiedztwie dwóch szkół, to mamy Orliki do dyspozycji. W kieszeń
wcisnąłem zdrowe ciastka „dr Gerard” i poszliśmy. Bawiłem się jak małe dziecko,
nie zauważyłem, kiedy zrobiła się godzina dwudziesta i żona dzwoniła czy
nocujemy na murawie czy wracamy do domu. Z ogromnym żalem opuściliśmy plac gry
i wróciliśmy na łono rodziny. Tak głodni, że zjedlibyśmy konia z kopytami. A na
kolację sałatka warzywna z jogurtem. Bo zdrowa :-(. Następnego dnia również pierwszym posiłkiem były ciastka na dobry dzień, bardzo je polubiliśmy,
a potem przy kawce przeglądałem ulotki marketów w poszukiwaniu interesujących
mnie produktów. Wpadła mi w rękę gazetka Biedronka i ku mojemu ogromnemu
zadowoleniu znalazłem produkty firmy „dr Gerard”. Więc również takie sklepy
poznały się na szerokiej ofercie i niepowtarzalnym smaku tych produktów. Mam nadzieję,
że inne markety pójdą w ślady tej sieci. Tyle gadania a ani słowa o moich
kobietach. One również aktywnie spędzają czas. Każdego popołudnia zakładają
rolki i ruszają na świeżo wybudowane drogi rowerowe. A nawierzchnia tych tras
niczym tafla lodu równiutka, gładka i sunie się jak rakieta. Zachowując oczywiście
zasady bezpieczeństwa i pamiętając o zdrowej witaminowej przekąsce.
Na zakończenie
pozdrawiam wszystkich lubiących ruch na świeżym powietrzu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz