wtorek, 14 kwietnia 2015

Ciasteczka na każdą porę dnia



Wróciłyśmy z zakupów po południu. Szwagierka była usatysfakcjonowana nową kurtką i butami.  Zjadłyśmy szybko obiad by za chwilę wyjść na spacer z jej dziećmi. Maluchy zaczęły trochę łobuzować i babcia nie dawało z nimi już rady. Wszak była zmęczona wczorajszą podróżą. Dzieci znudzone przesiadywaniem w mieszkaniu, na ulicy zachowywały się znacznie grzeczniej. Podczas spaceru dołączył do nas mój mąż. Przez całą drogę rozmawialiśmy z naszym drogim gościem – męża siostrą. Nie widzieliśmy jej prawie dwa lata, także mieliśmy sobie wiele do opowiedzenia. Po drodze mijaliśmy sklep spożywczy, do którego weszliśmy po picie dla dzieci. Przy tej okazji zajrzeliśmy na dział z wyrobami cukierniczymi. Rano skończyły się nasze ulubione ciasteczka wit’AM z asortymentu Dr Gerarda, którymi również zachwyciły się dzieciaczki. Szwagierka słusznie zauważyła, że są ich trzy rodzaje do wyboru. Rano jedliśmy  wit’AM musli, śliwka, czekolada, tymczasem okazuje się, że są jeszcze inne smaki tych pysznych i pożywnych ciasteczek. W takiej sytuacji nie mieliśmy wyjścia, musieliśmy kupić po paczce z każdego rodzaju. Dzieci aż piszczały z radości widząc ciasteczka w wózku na zakupy. Jak przystało na dobrze wychowane pomogły nam wypakować towar na taśmę przy kasie. Jak tylko zapłaciliśmy za zakupy maluszki od razu otworzyły jedno opakowanie wit’AM. My dorośli mieliśmy swój udział z uporaniem się z zawartością opakowania. Idąc i jedząc rozpływaliśmy się w zachwytach nad wyrafinowanym smakiem kruchych i pożywnych ciasteczek od Dr Gerarda. Nawet nie zauważyliśmy jak szybko minęła nam droga do domu. Po powrocie dzieci już po godzinie smacznie spały, natomiast my ukradkiem otworzyliśmy jeszcze jedno opakowanie pełnoziarnistych ciastek zbożowych wit’AM.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz