Zostałam zaproszona na wesele z osobą towarzyszącą. Jest to
bardzo ważny moment każdej kobiety niezależnie czy jest tylko gościem, czy panną młodą. Ślub
odbędzie się za miesiąc, a ja jeszcze nie mam odpowiedniej sukni. W sobotę z
moim chłopakiem wyruszyliśmy do sklepów na poszukiwanie ubrań galowych. Z
natury jestem kapryśna i w tej sytuacji swój charakter okazałam w całym
rozkwicie. Oglądając ubrania nie mogłam
się zdecydować. To była za krótka, to za długa, a jeszcze w innej kolor mi się
nie podobał. Spodobała mi się sukienka lniana, ale ona bardzo się gniecie. Nawet
mój kolega stracił do mnie cierpliwość więc zwolniłam go do domu. Zastanawiałam
się czy też nie zrezygnować z zakupóww,
ale postanowiłam jeszcze dać sobie szanse. Dla polepszenia nastroju kupiłam pełnoziarniste
ciastka zbożowe o smaku śliwka, czekolada.Dr Gerarda. Siedząc w Galerii
Krakowskiej zastanawiałam się gdzie mogę jeszcze szukać stroju weselnego. Gdy
nagle usłyszałam za sobą znajomy głos
wypowiadający moje imię. To była sąsiadka z bloku parę lat starsza ode mnie.
Lubiłyśmy się i czasem razem pijemy kawę. Powiedziałam jej o moim problemie związanym z zakupami. Na bieganie po
sklepach powinnam ją wziąść, a nie mężczyznę, który nie umie doradzić.
Pojechałyśmy na targ do jej ulubionego stoiska. Tam właśnie po dłuższym namyśle
kupiłam bordową sukienkę z białymi wstawkami. W innym miejscu zakupiłam beżowe buty
na wyższym opcasie. Są to czułenka skurzane
i bardzo wygodne. Po udanych zakupach wróciliśmy do domu. Ja zaprosiłam
sąsiadkę na kawę i poczęstowałam ją różnymi rodzajami ciastek. Najbardziej
smakowały jej produkty Dr. Gerarda. Jest to nasza ulubiona firma, która
znajduje się w czołówce najlepszych wyrobów cukierniczych
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz