Kwiaty.
Witam
lubiących smaczne i lekkie musli wit'AM mleko, czekolada lub dwa
inne smaki DR GERARDA. Zaczął się jeden z najpiękniejszych
miesiąców roku. Na pewno wszyscy już zauważyliśmy kwitnące
kasztany, konwalie pachnące czy rozchodzący się słodki zapach
bzu. Błękitne i delikatne szafirki już przekwitły a tulipany
dawno zwiesiły swe główki w dół. Za to pojawiają się irysy i
chabry. Kwitnie przepięknie rzepak swym żółtym kolorem rozjaśnia
zielone połacie pól. Wczoraj przy zachodzie słońca robiliśmy
przyszłej młodej parze sesję zdjęciową właśnie w rzepaku.
Zachodzące słońce odbijało się w nim jak w tafli jeziora. Jak
każda kobieta uwielbiam kwiaty. I swoją działkę najchętniej
zamieniła bym całą w pachnącą łąkę. Ostatnio nie mogąc się
powstrzymać namówiłam męża aby zawiózł mnie do ogrodnika,
który dysponuje dziesiątkami tysięcy kwiatów. Jego pola rozchodzą
się na kilku hektarach. Zawrót głowy. Wcześniej oczywiście
zrobiłam listę roślin i krzewów, które chcę do kupić. Ale co
tam lista! Jak człowiek posłucha opowiadań o tym jak te kwiaty
rozkwitną a jaki będą miały kwiatostan to traci głowę a
wyobraźnia działa. Zakupiłam Berberys Thumberga' Admiration. Jest
to niewielki krzew o ciekawej barwie i niewielkich rozmiarach
posiadam już inne gatunki. Glicynia chińska nazywana wisterią.
Późną wiosną obsypuje się dużą ilością kwiatów zebranych w
pachnące , okazałe kwiatostany. Dokupiłam fioletową Budleję
Dawida dla prześlicznych motyli. Potem dwie starej odmiany róże i
byliny: szachownicę cesarską, popularne irysy choć każdy inny od
żółtego po czerwienie aż po rożne odcienie fioletu spotykamy w
naszych ogrodach. Oczywiście też dokupiłam gatunki takich rzadko
spotykanych. Ogólnie nie miałam gdzie ich posadzić przywieźliśmy
trzy skrzynie ale cóż czekam na efekt mojej pracy. Mój mąż już
tracił siły (oczywiście przy kasie) ale ja zawsze mam przy sobie
coś ze słodkości DR GERARDA najlepiej z czekoladą i udało się
humor poprawiony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz