Dzisiejszego dnia od rana nie czułam
się najlepiej. Wczoraj wieczorem bolało mnie gardło. Zaaplikowałam sobie środek
na to bolące gardło w nadziei, że infekcja się nie rozwinie. Niestety rano
doszedł do tego jeszcze ból głowy, katar i chrypka. Zanim wypiłam gorącą
herbatę, przez chrypkę nie dałam rady mówić. Po śniadaniu większość
dolegliwości jakimś cudem ustąpiło. Czułam tylko lekkie rozbicie ale z tym dało
się żyć. Mąż zrobił nam pysznej kawy z mlekiem, do której codziennym zwyczajem
wyciągnął z szafeczki smaczne ciasteczka z asortymentu wyrobów cukierniczych Dr
Gerarda. Dzisiaj mieliśmy pożywne pełnoziarniste ciastka zbożowe wit’AM musli, jabłko,
rodzynki. Jest to wyśmienita przekąska w sam raz do mego przeziębienia. Taki
kompleks witamin i minerałów dobrze zrobi dla funkcjonowania mego schorowanego
organizmu – pomyślałam. W tym momencie mój mąż nieśmiało spytał mnie czy
zechciałabym wybrać się z nim na zakupy do galerii handlowej. Z tego co
powiedział wywnioskowałam, że ma upatrzone jakieś trampki na lato i chciałby
zasięgnąć mojej opinii w kwestii ich zakupu. Zgodziłam się bez namysłu, chociaż
miałam nieco inne plany spowodowane złym samopoczuciem. Jednak do robienia
zakupów nie trzeba mnie długo namawiać. Tak jak chyba większość kobiet
uwielbiam tracić czas i pieniądze w centrach handlowych. Nawet ból głowy nie
jest w stanie odciągnąć mnie od tego pomysłu. Zresztą dla męża jestem w stanie
zrobić wiele a wiem jak bardzo nie lubi sam kupować butów czy ubrań. Moja opinia
jest dla niego decydująca i dlatego wkładam do ust już ostatnie kruche ciasteczko
wit’AM od Dr Gerarda i idę szykować się do wyjścia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz