Dzień dobry
Paniom i Panom, dziewczętom i chłopcom oraz ich czworonogom oraz gadom, płazom,
ptakom, rybom i bezkręgowcom. Jestem szczęśliwy. Dzięki ruchowi fizycznemu i
diecie bogatej w mikroelementy oraz witaminy uzupełnianej wyrobami firmy „dr
Gerard” schudłem pięć kilogramów. Moje ulubione słodycze zastąpiłem ciastkami „wit’AM
musli, jabłko, rodzynki”. Pierwsze efekty czułem już po kilku tygodniach, a
teraz i na wadze mniej kilo wyświetla. Aby kuć żelazo póki gorące, gdy dzieci
poszły do szkoły wyruszyłem na rowerek. W zapasie miałem wodę mineralną i
ciastka zbożowe. Po dwugodzinnym spacerku wróciłem do domu przygotować obiad. Dzisiaj
serwuję ryż z warzywami. Oczywiście gotuję bez użycia soli i na parze bez
tłuszczu. Tak jest zdrowiej. Do smaku takich potraw musiałem się przyzwyczaić.
Kochałem sól i majonez, nie wyobrażałem sobie kuchni bez tych dodatków, a teraz
po umysłowej metamorfozie, wiele się zmieniło. Z jednego nigdy nie zrezygnuję. Są
to przysmaki „dr Gerard”, zazwyczaj te musli, ale od czasu do czasu skuszę się
na jakiegoś wafelka czy ciastko z czekoladką. Mój organizm potrzebuje tego rodzaju
cukrów i tłuszczy (tak sobie tłumacze moje łakomstwo) takie małe grzeszki. A teraz,
gdy siedzę przy komputerze i piszę te słowa, u mojego syna jest kolega ze
szkoły. Grają sobie na konsoli w Minecraft-a. Okazało się, że i jego rodzina
poznała się na ciastkach „wit’AM”, więc przyniósł ze sobą jedno opakowanie. Aby
nie padli ze zmęczenia i nadmiaru emocji pobudzonych przez grę. Bardzo mnie
ucieszyła opinia mamy i taty Maćka, ponieważ oboje pracują w piekarni i
cukierni w jednym. I zrezygnowali z własnych wyrobów na rzecz produktów firmy „dr
Gerard”. Cieszę się, że i ja mały, zwyczajny człowiek poznałem te smakołyki. Dumny
jestem, że na stałe zapisały się w moim rodzinnym menu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz