wtorek, 26 maja 2015

Dzień Matki

Zbliża się Dzień Matki. Przez jakiś czas rozmyślałam nad wyborem odpowiedniego prezentu dla mojej mamy. Zdaję sobie sprawę, że mamę ucieszyłby każdy miły gest z mojej strony, chociażby to miały być jedynie zwykłe życzenia, lecz płynące ze szczerego serca. W końcu wymyśliłam, że na pewno kupię jej trochę słodyczy między innymi pełnoziarniste ciastka zbożowe wit’AM musli, jabłko, rodzynki od Dr Gerarda – moje ulubione. Chciałabym żeby moja mama była zdrowa jak najdłużej, a te ciasteczka to nie są zwykłe słodycze, tylko zdrowa i pożywna przekąska, wspomagająca organizm niezbędnymi witaminami i minerałami do prawidłowego jego funkcjonowania. Idąc tropem zdrowia zafundowałam mamie badanie specjalistyczne, pozwalające ocenić stan tętnic szyjnych. W tym celu wybrałyśmy się do powiatowego miasta oddalonego od domu rodziców około czterdziestu kilometrów. Pojechaliśmy we tróję: mama, mój mąż i ja. Przyjechaliśmy trzy godziny przed wyznaczonym badaniem. Mama skorzystała z okazji nadmiaru wolnego czasu i skupiła się na załatwieniu kilku zaległych spraw. Wstąpiła do kilku sklepów obuwniczych by poszukać wymarzonych czarnych lakierków na słupkowym obcasie. Niestety nie znalazła takich w swoim rozmiarze. Znalazła za to upragniony dywan do swego pokoiku w minimalistyczne wzory i o monochromatycznych barwach. Daliśmy ekspedientce zadatek aby dywanu nam nikt nie sprzątną sprzed nosa. Odebraliśmy go dopiero po badaniu i poszliśmy szybko na pociąg bo zostało nam niewiele czasu do jego odjazdu. Uf! Zdążyliśmy. Zmęczeni po całym dniu wyciągnęliśmy kupione po drodze ciasteczka z asortymentu Dr Gerarda. Bardzo nam smakowały. Mama cieszyła się dobrymi wynikami badań i zakupionym przepięknym dywanem. A jutro jest jej święto o czym z nadmiaru obowiązków i dzisiejszych wrażeń z pewnością zapomniała.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz