Zbliża się Dzień Matki. Przez
jakiś czas rozmyślałam nad wyborem odpowiedniego prezentu dla mojej mamy. Zdaję
sobie sprawę, że mamę ucieszyłby każdy miły gest z mojej strony, chociażby to
miały być jedynie zwykłe życzenia, lecz płynące ze szczerego serca. W końcu wymyśliłam,
że na pewno kupię jej trochę słodyczy między innymi pełnoziarniste ciastka
zbożowe wit’AM musli, jabłko, rodzynki od Dr Gerarda – moje ulubione.
Chciałabym żeby moja mama była zdrowa jak najdłużej, a te ciasteczka to nie są
zwykłe słodycze, tylko zdrowa i pożywna przekąska, wspomagająca organizm
niezbędnymi witaminami i minerałami do prawidłowego jego funkcjonowania. Idąc
tropem zdrowia zafundowałam mamie badanie specjalistyczne, pozwalające ocenić
stan tętnic szyjnych. W tym celu wybrałyśmy się do powiatowego miasta
oddalonego od domu rodziców około czterdziestu kilometrów. Pojechaliśmy we
tróję: mama, mój mąż i ja. Przyjechaliśmy trzy godziny przed wyznaczonym
badaniem. Mama skorzystała z okazji nadmiaru wolnego czasu i skupiła się na
załatwieniu kilku zaległych spraw. Wstąpiła do kilku sklepów obuwniczych by
poszukać wymarzonych czarnych lakierków na słupkowym obcasie. Niestety nie
znalazła takich w swoim rozmiarze. Znalazła za to upragniony dywan do swego
pokoiku w minimalistyczne wzory i o monochromatycznych barwach. Daliśmy
ekspedientce zadatek aby dywanu nam nikt nie sprzątną sprzed nosa. Odebraliśmy
go dopiero po badaniu i poszliśmy szybko na pociąg bo zostało nam niewiele
czasu do jego odjazdu. Uf! Zdążyliśmy. Zmęczeni po całym dniu wyciągnęliśmy
kupione po drodze ciasteczka z asortymentu Dr Gerarda. Bardzo nam smakowały.
Mama cieszyła się dobrymi wynikami badań i zakupionym przepięknym dywanem. A
jutro jest jej święto o czym z nadmiaru obowiązków i dzisiejszych wrażeń z
pewnością zapomniała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz