poniedziałek, 11 maja 2015

Wizyta kuzynki



Wracaliśmy właśnie ze spaceru, kiedy w torebce zadzwonił mój telefon komórkowy. To nasza kuzynka zapowiedziała się z wizytą. Przyśpieszyliśmy kroku, aby zdążyć jeszcze posprzątać bałagan przed jej przybyciem, który zostawiliśmy przed wyjściem z domu. Gdy tylko zamknęliśmy za sobą drzwi mieszkania ja powieszałam w szafie porozrzucane ubrania. Mój mąż śpiesznie odkurzył mieszkanie. Zdążyłam jeszcze odgrzać obiad przygotowany z samego rana. Ułożyłam pyszne ciasteczka od Dr Gerarda na ozdobnym talerzyku i nastawiłam wodę na kawę. Wówczas do drzwi zapukała nasza kuzynka. Na powitanie wręczyła nam pudło ciastek na dobry dzień wit’AM musli, mleko, czekolada. Pamiętała najwidoczniej, że je bardzo lubimy, co było bardzo miłe z jej strony. Zaprosiliśmy ją do pokoju gościnnego. Kuzynka miała nam jeszcze jedną niespodziankę. Wręczyła nam zaproszenie na koncert fortepianowy swojego uzdolnionego muzycznie syna. Byliśmy niepocieszeni, że nie przyszedł do nas ze swoją mamą. Jednak musiał zostać w domu by przygotować się do sprawdzianu. Przyniosłam z kuchni tacę z kawą i półmiskiem z wyrobami cukierniczymi od Dr Gerarda. Zachęciłam kuzynką do częstowania się. Gdy kuzynka delektowała się poczęstunkiem opowiedzieliśmy o wrażeniach wyniesionych z sobotniego wesela. Mieliśmy co opowiadać, gdyż jak nigdy bawiliśmy się aż do czwartej nad ranem i szczerze mówiąc z żalem opuszczaliśmy salę weselną. Był świetny zespół muzyczny, który serwował nam zróżnicowaną muzykę, nowoczesna przestronna sala, robienie zdjęć pamiątkowych, fontanna z czekolady i co najważniejsze dobre towarzystwo. Pokazałam kuzynce zdjęcia z imprezy i pochwaliłam się kreacją kupioną specjalnie na tę okazję. Kuzynka piła kawę słuchając naszych opowieści i między jednym ciastkiem a drugim wtrącała jakieś słówko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz