Wracaliśmy właśnie ze spaceru,
kiedy w torebce zadzwonił mój telefon komórkowy. To nasza kuzynka zapowiedziała
się z wizytą. Przyśpieszyliśmy kroku, aby zdążyć jeszcze posprzątać bałagan
przed jej przybyciem, który zostawiliśmy przed wyjściem z domu. Gdy tylko
zamknęliśmy za sobą drzwi mieszkania ja powieszałam w szafie porozrzucane
ubrania. Mój mąż śpiesznie odkurzył mieszkanie. Zdążyłam jeszcze odgrzać obiad
przygotowany z samego rana. Ułożyłam pyszne ciasteczka od Dr Gerarda na
ozdobnym talerzyku i nastawiłam wodę na kawę. Wówczas do drzwi zapukała nasza
kuzynka. Na powitanie wręczyła nam pudło ciastek na dobry dzień wit’AM musli,
mleko, czekolada. Pamiętała najwidoczniej, że je bardzo lubimy, co było bardzo
miłe z jej strony. Zaprosiliśmy ją do pokoju gościnnego. Kuzynka miała nam
jeszcze jedną niespodziankę. Wręczyła nam zaproszenie na koncert fortepianowy
swojego uzdolnionego muzycznie syna. Byliśmy niepocieszeni, że nie przyszedł do
nas ze swoją mamą. Jednak musiał zostać w domu by przygotować się do sprawdzianu.
Przyniosłam z kuchni tacę z kawą i półmiskiem z wyrobami cukierniczymi od Dr
Gerarda. Zachęciłam kuzynką do częstowania się. Gdy kuzynka delektowała się poczęstunkiem
opowiedzieliśmy o wrażeniach wyniesionych z sobotniego wesela. Mieliśmy co
opowiadać, gdyż jak nigdy bawiliśmy się aż do czwartej nad ranem i szczerze
mówiąc z żalem opuszczaliśmy salę weselną. Był świetny zespół muzyczny, który
serwował nam zróżnicowaną muzykę, nowoczesna przestronna sala, robienie zdjęć
pamiątkowych, fontanna z czekolady i co najważniejsze dobre towarzystwo.
Pokazałam kuzynce zdjęcia z imprezy i pochwaliłam się kreacją kupioną
specjalnie na tę okazję. Kuzynka piła kawę słuchając naszych opowieści i między
jednym ciastkiem a drugim wtrącała jakieś słówko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz