środa, 13 maja 2015

Zajęcia ośmiolatka.

Dzień dobry, wit’AM serdecznie drogich internautów w ten słoneczny, lecz chłodny dzień. Siedzę przed komputerem zajadając „wit’AM musli, jabłko, rodzynki” zastanawiam się jak mój syn daje radę ze swoimi obowiązkami. Jak już pisałem jest uczniem drugiej klasy szkoły podstawowej, jest piłkarzem grupy orlików, aktywnie spędza czas na basenie i na rowerze. Pani wychowawczyni doceniła jego zdolności i skierowała go na olimpiadę matematyczną dla trzecioklasistów. Tomek wyszedł bardzo zadowolony, okazało się, że sobie świetnie poradził. Teraz został wysłany na zajęcia kółka teatralnego i będzie brał udział w przeglądzie teatrów szkolnych. Okazało się, że tak jak „dr Gerard” dba o zdrowie, produkując pełnoziarniste ciastka, tak szkoła promuje jedzenie warzyw i owoców wystawiając „Czerwone jabłuszko”. Jeden minus tych spotkań jest taki, że zostało mało czasu, więc Pani postanowiła robić próby w czasie zajęć lekcyjnych, prze cały tydzień. Co wiąże się z opuszczaniem lekcji i nadrabianiem zaległości w domu. Kiedy to dziecko ma mieć czas na kolegów? Często jest tak, że jednego dnia musi iść do szkoły, wrócić do domu na obiad, następie iść do szkoły na kółko teatralne, wrócić do domu przebrać się w dres i korki i jechać na trening ok. dwóch kilometrów od domu. Jak ma to wszystko ogarnąć ośmiolatek? Więc rower i nasze towarzystwo jest jedynym wyjściem. Dodam, że zażywamy doping w postaci wyrobów „dr Gerard”, które są bogate w witaminy i mikroelementy. A gdy brakuje nam cukru wcinamy inne słodkie lub czekoladowe ciastka z szerokiej oferty tej firmy. Ze smutkiem dodam, że często młodsza córka ma do nas pretensje o to, że nie ma nas wiecznie w domu, albo, że nie chodzę z nią do piaskownicy. Co ja mam w takich chwilach powiedzieć czterolatce? Postanowiliśmy z moim Ojcem, że będziemy się wymieniać i na zmianę będę ja lub on jechał na treningi a drugi będzie lepił babki z piasku. Dziękuję Tato za zaangażowanie i pomoc. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz