Witam. Z całą moją rodziną
uwielbiamy ciasteczka, ciasta , torty. Jak tylko możemy to wspólnie pieczemy.
Mamy wtedy dużo czasu, by porozmawiać ze sobą. Rozdzielamy czynności na każdą
osobę. Mamy przy tym niezłą zabawę. Jak nie mamy czasu na pieczenie, wyruszmy
do sklepu na zakupy. Wybieramy ciasteczka , te które najlepiej nam smakują.
Mamy swoją ulubioną firmę, jest nią firma ,,Dr Gerard’’. Ostatnio kupiliśmy pełnoziarniste
ciastka zbożowe oraz wit'AM . Usiedliśmy
wygodnie na sofie, z kupkami gorącej herbaty i zajadaliśmy je ze smakiem,
opowiadając o przygodach z ostatnich
dni. Kiedy przyszła sobota, zarządziłam upieczenie ciasteczek. Wybraliśmy ciasteczka
amoniaczki. Pamiętam ich smak z dzieciństwa, chociaż przy pieczeniu, amoniak
wydaje nieprzyjemne zapachy. Ale smakują wybornie. Najlepiej byłoby zrobić ciasto na noc i
wstawić do lodówki, wtedy będą jeszcze bardziej rozpływać się w ustach. Na
ciasto potrzebujemy: 1 kg maki, 1 kostka smalcu, 1 kostka margaryny, 1 szklanka
gęstej śmietany, jedna szklanka cukru kryształu, trzy jaja całe, dwa żółtka,
pięć dkg amoniaku, dwie torebki cukru waniliowego, szczypta soli. Dodatkowo
potrzebne będą nam, według gustu , mleczna czekolada ,, Dr Gerard’’, gruby
cukier kryształ. Mąkę przesiewamy,
dodajemy smalec i margarynę. Siekamy nożem. Powinna powstać kruszonka. Dodajemy
cukier i cukier waniliowy, sól, amoniak, wszystko ze sobą łączymy. Dodajemy 3 całe jaja
i dwa żółtka oraz gęstą śmietanę. Wlewamy ja podczas zagniatania ciasta. Ciasto
nie powinno być rzadkie, ani zbyt gęste,
Tak przygotowane ciasto wkładamy do lodówki. Po jego schłodzeniu lub na
drugi dzień, ciasto rozwałkowujemy na cienkie placki i wykrawamy różnego
rodzaju foremkami ciasteczka. Jedną stronę ciastek maczamy w grubym cukrze.
Przygotowujemy blachy, smarując je tłuszczem i posypujemy mąką, aby się nie
przyklejały. Na przygotowane blachy kładziemy ciastka. Pieczemy je w 180
stopniach na złoty kolor. Uwaga: ciastka szybko się pieką. Po upieczeniu się,
studzimy. Według gusty: skraplamy je rozpuszczoną polewą czekoladową . Jeżeli
będziemy trzymać je w odpowiednim miejscu, mogą długo poleżeć. U mnie jednak w
domu szybko znikają. Jak już mi zabraknie domowych amoniaczków , schowane mam w
szafce wit'AM ,, Dr Gerard’’, które dobre są na każdą okazję. Pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz