W sobotni weekend majowy zorganizowaliśmy z mężem przyjęcie grillowe
z okazji jego imienin. Ma na imię Stanisław więc zamiast imprezy w domu spotkaliśmy
się na świeżym powietrzu. Był piękny ciepły, słoneczny dzień, który zachęcał do przebywania na łonie natury. Dwa tygodnie wcześniej kupiłam stół ogrodowy z
dwoma ławkami. Postawiliśmy go specjalnie w przygotowanym miejscu. Wkoło niego
rosną różne rośliny. Wśród nich królują magnolia i dwa migdałowce. Te drzewa
ozdobne wpływają pozytywnie na nas i naszych gości. Stół nakryłam kolorowym obrusem w kwiaty. Na nim postawiłam
soki, szklanki, serwetki, sztuczce, talerzyki. Do kawy upiekłam sernik z
brzoskwiniami i oczywiście nie mogło zabraknąć moich ulubionych ciastek Dr.
Gerarda wit’AM musli, mleko, czekolada i pełnoziarnistych ciastek zbożowych. W
szklanej misce zrobiłam sałatkę z kapusty pekińskiej z kurczakiem, która
szczególnie smakuje z pieczonymi mięsami. Przygotowałam w marynacie pałki z
kurczaka, karczek. Kiełbasę odpowiednio nacięłam i przełożyłam cebulką. Grillowaniem mięs zajmowali się mężczyźni. Ja
z koleżanką zrobiłyśmy kawę i herbatę do termosów, by nie wystygła. Czekając na soczyste mięsa goście
częstowali się ciastkami. Przyjaciółce bardzo smakowały produkty Dr. Gerarda i
postanowiła sobie kupić. Jestem bardzo zadowolona z udanego i przyjemnego spotkania.
Jedynie muszę wcześniej naszykować ładniejsze nagrania muzyczne o których
zupełnie zapomniałam. Po zimowej przerwie teraz częściej będziemy spotykać się
na świeżym powietrzu. Już za dwa tygodnie pójdziemy do naszych znajomych na
imieniny Zofii. W połowie maja pogoda często
się zmienia i w nocy występują przymrozki, które niekorzystnie wpływają na młode
roślinki. Są to ostatnie podrygi zimy. Po tym okresie następuje w pełni wiosna i temperatura wzrasta w dzień i w nocy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz