Witam wszystkich. Moja znajoma ma
prywatne przedszkole. Pewnego dnia postanowiliśmy zorganizować dla dzieci
konkurs słodkości. Mieliśmy pozwolenie od rodziców, aby w tym dniu dzieciaczki
posmakowały różnych rodzajów ciasteczek. Maluchy były ucieszone, mogły jeść
słodycze bez żadnych ograniczeń. Za nim przystąpiliśmy do konkursu, mali
jurorzy musieli zjeść zdrowy obiad. Dzień wcześniej zakupiliśmy w sklepach
ciastka różnych markowych firm, najwięcej było ciastek firmy ,,Dr Gerard”.
Firma ta ma duży wybór. Ciastka są różnorodne, ciekawe wzory i bardzo smaczne.
Kupiliśmy między innymi wit’AM musli, jabłko, rodzynki . Ciastka wyłożyłyśmy
na talerzykach, a obok nich opakowania. Dzieci podchodziły częstowały się ,
jadły, a na koniec miały wrzucić do miski ustawionej przy każdym ciastku,
kolorową piłeczkę. Mali jurorzy z ciekawością oglądali ciastka i opakowania.
Jak się domyślacie wszystko co kolorowe przyciągało ich wzrok, a takie są
opakowania firmy ,,Dr Gerard”. Najwięcej piłek zdobyły smakołyki właśnie tej
firmy. Mali jurorzy nasyceni słodyczami otrzymali ciasteczka do domu i dyplomy
, na których umieszczone były śmieszne rysunki . Radość była wielka. Dzieci
pytały się kiedy znów będzie taka zabawa, umówiliśmy się ,że kolejnym razem
oceniać będziemy owoce. Wtedy jednak będą też musiały odgadnąć, jaki to owoc.
Próbować będą z zamkniętymi oczami. Ten pomysł bardzo im się spodobał i już chcieliby
by było to kolejnego dnie. Śmiałyśmy się z koleżankami , jakie maluchy są
niecierpliwe. Kiedy maluchy szczęśliwe udali się do swoich domów, ja z koleżankami usiadłyśmy po ciężkim dniu do
smakołyków. Jeszcze ich troszkę zostało. Potem sprzątanie i można było pójść do
domu. Myślę, że dzieci są bardzo szczere w tym co robią i mówią, jak wybrali
produkty firmy ,,Dr Gerard’’ , to im musiały naprawdę smakować. Zresztą mi i
mojej rodzinie także bardzo smakują te ciasteczka.
Polecam i pozdrawiam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz