W tym opowiadaniu chcę się z wami podzielić moimi przeżyciami
z wędrówki po górach. Bardzo lubię aktywny tryb wypoczynku, a spacer jest moją
pasją od dzieciństwa. Za nim jednak wyruszyłam na pierwszą górską wyprawę
zaopatrzyłam się w odpowiednie buty nad kostkę.
Kurtkę wykonaną z wodoodpornej membrany z trwałą impregnacją zewnętrzną.
Zapłaciłam za nią sporo pieniędzy, ale jestem bardzo zadowolona z tego zakupu. Do
plecaka oprócz najpotrzebniejszych rzeczy wzięłam pełnoziarniste ciastka
zbożowe, które są w trzech smakach. Zastanawiałam się, jakie spakować. W końcu wybrałam trzy paczki różnego rodzaju. Producentem tych smakołyków jest
Dr. Gerard. Tak wyposażona spotkałam się z moimi przyjaciółmi. Nasza grupka
liczyła sześć osób. Trzy dziewczyny i trzech chłopców. Tym razem zdecydowaliśmy się zwiedzić niskie
Góry Świętokrzyskie. Wyprawę rozpoczęliśmy szlakiem od głównego czerwonego
szlaku, który liczy 105 kilometrów Gołoszyce do Kuźniaków. Trasę podzieliliśmy
na trzy dni. Czerwono białe szlaki i tablice informują nas gdzie mamy podążać.
Tym szlakiem wchodzimy w las z czego jesteśmy bardzo zadowoleni. Zdobywamy
wzniesienie Truskolaska, potem wchodzimy na górę Szczytniak. Znów wędrujemy
lasem mijając ciekawe rezerwaty przyrody. Na polance zrobiliśmy sobie odpoczynek.
Ja poczęstowałam ciastkami, które dostarczyły do naszego organizmu wiele
cennych minerałów. Koledze bardzo smakowały i nawet zapisał sobie w komórce nazwę
producenta Dr Gerard. Po krótkiej
przerwie wchodzimy na teren Świętokrzyskiego Parku Narodowego. Czerwony szlak
prowadzi nas na Łysą Górę. Tam na szczególną uwagę zasługuje klasztor świętego
krzyża wraz z podziemiami. Potem poszliśmy na Gołoborze skąd mogliśmy podziwiać
panoramę okolicy. Z tej wycieczki wróciliśmy zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi. Przez wszystkie dni pogoda nam
dopisywała.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz