Wczorajszego wieczoru wróciliśmy
z długiej i męczącej podróży. Mimo, iż
część trasy sobie smacznie spałam, to i tak po powrocie do domu prawie od razu
położyłam się i po chwili zasnęłam. Rano obudziły mnie jakieś hałasy dobiegające
przez otwarte okno. Rozejrzałam się po pokoju, wzrokiem szukając męża. Mąż
najwidoczniej wstał wcześniej. Poszłam do kuchni. Mąż właśnie parzył kawę. Wyciągając
z górnej szafki ciastka na dobry dzień wit’AM od naszego ulubionego producenta
wyrobów cukierniczych Dr Gerarda, zapytałam męża czy wie dlaczego na osiedlu
jest taki ogromny hałas. Odpowiedział, że w Internecie przeczytał o rozpoczynających
się właśnie dzisiaj Juwenaliach – święta studenckiego. Na naszym osiedlu
znajduje się siedziba szkoły wyższej i dlatego przez cały dzień odbywać się będą
koncerty, konkursy, wybory miss i mistera Juwenaliów i tym podobne zabawy.
Postanowiliśmy skorzystać z okazji i w wolnej chwili udać się na imprezę by
posłuchać muzyki. Wspominając nasze studenckie czasy jedliśmy śniadanie.
Popijając kawkę chrupaliśmy wyśmienite ciasteczka wit’AM musli, jabłko,
rodzynki. Te ciastka to ostatnio nasz wielki hit. Towarzyszą nam niemal
wszędzie i przy każdej okazji – jako energetyczne śniadanie, jako deser do
posiłku, przekąska podczas podróży, poczęstunek gościom i tak dalej. To najnowsza
propozycja Dr Gerarda, która znalazła nasze uznanie, tak jak i inne jego wyroby.
Po pysznym śniadaniu ochoczo zajęliśmy się wypełnianiem codziennych obowiązków,
bo na koniec czekała nas nagroda – uczestnictwo w studenckiej imprezie. Pogoda
dopisała na to święto. Temperatura powietrza sięgała dwudziestu paru stopni Celsjusza.
Szkoda było nie skorzystać z okazji spędzenia kilku chwil na świeżym powietrzu.
Tym bardziej, że muzyka która wpadała z oddali przez otwarte okna mieszkania wydawała
nam się niezwykle przyjemna.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz