Dzień matki to dla mnie szczególne święto. Chyba każdy
pamięta o swoich mamach i życzy im co najlepsze. Moja mama mieszka razem z
siostrą na wsi. Jest to już starsza kobieta. Całe swoje życie pracowała jako
gospodyni domowa i zajmowała się rolnictwem. Miała ośmioro dzieci ja byłam
najmłodszaym i najbardziej chorowitym dzieckiem. Dlatego często ze mną jeździła po różnych specjalistach. Cała
rodzina martwiła się moim stanem zdrowia. Mama troskliwie opiekowała się mną i zawsze
wierzyła, że będę zdrowa. To dzięki troskliwej opiece, miłości i wiary moje problemy zdrowotne
uległy prawie całkowitej poprawie. Dzięki kochającym rodzicom, a w
szczególności mamie, która z poświęceniem dbała o mnie i ciągle przebywała ze
mną. Tata musiał pracować, byśmy mieli co jeść i za co żyć. Teraz po latach mam
już swoją rodzinę i swoje potomstwo. Lecz mama jest dla mnie drogowskazem w
postępowaniu z dziećmi. Rady, które mi
udzielała są drogocenne i niezastąpione.
Ta prosta wiejska kobieta ma w sobie ogromne pokłady miłości dla każdego
dziecka i uczy nas jak kochać i szanować własne dzieci. Dlatego zawsze w sercu
moim jest miejsce dla niej. Często dzwonię do niej i cieszę się, gdy słyszę jej
głos. Jednak też staram się ją odwiedzać, by nacieszyć się jej widokiem. W
niedzielę z całą rodzinką wybraliśmy się do mojego rodzinnego domu. Kupiłam
mamie z okazji Dnia Matki skromny upominek, kwiatka w doniczce storczyka, bo
mardzo lubi kwiaty. Oprócze tego kupiłam jej
ciastka Dr. Gerarda wit’AM musli, śliwka, czekolada. To mama właśnie
powiedziała mi o produktach Dr. Gerarda i ich zaletach smakowych. Mama z
siostrą ugościły nas wybornie, a na stole królowały słodkie produkty naszego ulubionego producenta.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz