Dzień dobry właśnie piję kawę ze śmietanką i jem wspaniałe
ciastka Dr Gerarda. Moja koleżanka uraczyła mnie tymi larytasami. Ona
przeważnie kupuje pełnoziarniste ciastka zbożowe lub wit’AM musli, śliwka,
czekolada. Od pewnego czasu zawsze jak wchodzę do sklepu to rozglądam się za
produktami Dr. Gerarda, ponieważ wolę zjeść jedno ciastko tego producenta niż
pięć innych. W wolne dni majowe wykorzystałam na spacer i jazdę na rowerze.
Towarzyszyła mi przyjaciółka. Razem pojechałyśmy do Krakowa na cały dzień. Jadąc
po krakowskich plantach zwiedzaliśmy najciekawsze miejsca Krakowa. Rynek
główny. Dotarliśmy na Zamek Królewski na Wawelu i Smoczej jamy. Wzdłuż Wisły
rozciąga się jedna z najciekawszych tras spacerowo- rowerowych. Zrobiliśmy sobie
krótką przerwę i zjedliśmy po jednej drożdżówce z serem popijając wodą
mineralną. W tym dniu sporo ludzi spacerowało tą trasą więc musieliśmy wolniej
jechać. Następnie ruszyłyśmy w dalszą przejażdżczkę. Po drodze mijaliśmy
klasztor Norbertanek, park liniowy. Trasa zaprowadziła nas do Tyńca. Zamknęłyśmy
łańcuchem rowery i dołączyliśmy do zwiedzającej opactwo Benedyktynów grupy. Przewodnik pokazywał nam, które części budowli
najstarsze, a które najmłodsze. Opactwo było wielokrotnie burzone i odbudowywane.
Wiele dzieł zniknęło podczas potopu szwedzkiego. Najciekawsza dla nas jest
ekspozycja gdzie zobaczyć można najróżniejsze naczynia i przedmioty pochodzące przed powstaniem państwa
polskiego. Potem idziemy na krużganki, w których znajdują się grobowce byłych
benedyktynów. Po zwiedzaniu postanowiliśmy wstąpić do restauracji na zupę
pomidorową i naleśniki z serem. Najedzeni powoli wyruszamy w powrotną drogę.
Jadąc wzdłuż Wisły mijamy statki
turystyczne z pasażerami. Zmęczone, ale szczęśliwe wróciliśmy do domu. W
następnym dniu wyruszyliśmy do Ojcowa, który znajduje się w centrum Ojcowskiego
Parku Narodowego najmniejszego Parku Narodowego w Polsce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz